GPD jak Switch. Kolejny wyciek fotek nowego projektu twórców GPD Win

Strona główna Aktualności
Tajemniczy projekt GPD przypominający Nintendo Switch (fot. tieba.baidu @ lucyax)
Tajemniczy projekt GPD przypominający Nintendo Switch (fot. tieba.baidu @ lucyax)

O autorze

GPD zasłynęło z miniaturowych laptopów, które w zasadzie były przenośnymi konsolkami na Windowsie 10 z dotykowym ekranem. Gamepady były wbudowane w samo urządzenie, ale mieliśmy też klawiaturę qwerty. Mamy kolejne przecieki o gamingowym tablecie GPD.

Pierwsze informacje obiegły sieć kilka miesięcy temu, kiedy CEO firmy GPD opublikował na swoim facebooku zdjęcia nowego produktu trzymanego wraz z Nintendo Switch dla porównania. Teraz na chińskim forum w postach użytkownika lucyax ukazały się kolejne fotki nowego projektu GPD.

Tajemniczy GPD niczym Switch

Nie wiemy o nim dużo. Przypomina mały tablet albo nieco większy smartfon z odłączanymi kontrolerami po bokach, co bardzo przypomina koncept Nintendo Switch. Nie wiemy, czy tak jak w konsoli Nintendo, mogą pracować bezprzewodowo, czy tylko podpięte do nowego GPD.

Obłożenie kontrolerów jest bardzo podobne, choć nie identyczne. Wszystkie cztery spusty wydają się być w pełni cyfrowe (reakcja zerojedynkowa na wciśnięcie bez stopniowania nacisku, zwykle stosuje się po parze cyfrowych i analogowych).

Z pierwszych zdjęć dowiedzieliśmy się, że sprzęt ma z tyłu kamerkę i jest nieco mniejszy od Switcha. Teraz jeśli się uważnie przypatrzymy, możemy dostrzec przedni aparat w modnej ostatnio formie (szczególnie w azjatyckich smartfonach) wcięcia w ekranie przypominającej łezkę, a nie typowego, znacznie większego notcha.

Windows czy Android?

Sprzęt jest na pewno smartfonem lub tabletem. Otwartym zostaje pytanie, czy pracuje pod kontrolą Windowsa, czy może jednak Androida. Kamerka jest typowa dla urządzeń z Androidem, więc to prawdopodobniejszy scenariusz. Chociaż GPD produkował i modele z systemem Google i Microsoftu, a nawet Linuxem (chociaż pingwin nie zagrzał miejsca w urządzeniach GPD stworzonych do gier), więc nie możemy mieć pewności. Nie znamy też żadnych aspektów specyfikacji.

Otwarte pozostaje też pytanie, czy to jakaś testowa rozwojowa próbka prototypowa, czy jednak faktyczne urządzenie przedprodukcyjne, które po poprawkach, bądź nie (jeśli firma jest w pełni zadowolona z efektu) wejdzie kiedyś do sprzedaży. GPD może tylko zastanawiać się nad sensem wprowadzeniem takiego projektu do sklepów, ale i być w zaawansowanych pracach zmierzających do rychłej zapowiedzi takiej nowości.

Źródło: liliputing, tieba.baidu

© dobreprogramy