Gdyby Hot Zlotu nie było, należałoby go wymyślić

Witam wszystkich serdecznie. Na początku chcę podkreślić, że wpis nie jest sponsorowany. Nie będzie też lokowania produktów, ani autopromocji. Zdjęć też nie będzie.. jestem pewien, że redakcja DP nie pozwoli, aby nie pojawiła się jak co roku fotorelacja (umieszczanie zdjęć z tej imprezy i tak nie odda tego co w niej najważniejsze). Jeżeli ten wstęp nie zniechęcił potencjalnych czytelników to zapraszam do dalszej lektury.

Hot Zlot (2018) po raz pierwszy:)

W tym roku po raz pierwszy udało mi się dostać na Hot Zlot. Starałem się o to wcześniej dwa razy. Dlaczego nie więcej? Cóż jak zapewne u większości brak czasu. Tym większa była moja euforia gdy udało mi się zakwalifikować. Opłatę w wysokości 50 zł wykonałem natychmiast po zakwalifikowaniu.. i powiem szczerze, nawet gdyby była bezzwrotna i pobierana przed losowaniem - nie wahałbym się ją uiścić. Impreza ta obrosła pewną "legendą".. i po pierwszej ekscytacji przyszła mi na myśl scena z filmu "Noc w Roxbury" (ang. "A Night at the Roxbury"). Dla tych, którzy nie widzieli umieszczam linki. Scena zaczyna się ok. 21:20.

Tak.. w pewnym sensie obawiałem się, że balonik z napisem: "Hot Zlot" zostanie przebity. Zapewne wielu z Was zna sytuację kiedy ogląda trailer "świetnego filmu", który potem wydaje się totalnym niewypałem. Dla mnie fotorelacje były takim trailerem.. a co jeśli film okaże się kiepski? Cóż, nie było wyjścia innego jak sprawdzić i spakować swoje obawy do plecaka. Dziś już wiem, że ten balonik nie pęka. Powiem więcej, nie pęka dzięki społeczności jaka zgromadziła się wokół dobreprogramy.pl

Pierwsze wrażenie

"Pech" chciał, że w tym roku impreza odbywała się daleko. Do przebycia miałem nieco ponad 500km. W tym jak się okazało w trasie zaliczyłem mały "off road". Niemniej samo miejsce w którym się spotkaliśmy warte było drogi. W tym roku spotkaliśmy się w Pałacu Ossolińskich w miejscowości Sterdyń.

Gdyby, ktoś chciał się wybrać to polecam tylko i wyłącznie własnym środkiem lokomocji. Urokliwa okolica, gdzie czuło się klimat szlacheckiego dworku, a w powietrzu unosił się swojski zapach polski wschodniej (o ile nie pachniało "stadniną koni":)). I tak, mi też się rzuciło w oczy, że nie ma hostess i koszulek nie rozdają dobroprogramowych.. swoją drogą brak tych koszulek jest jak "Dynastia bez Alexis". I to chyba był największy "zgrzyt" jaki mnie na Hot Zlocie spotkał. Szczególnie, że sporo osób miało już koszulki z poprzednich lat. Widać nie będzie mi dane taką koszulkę mieć:) Tym którym brakowało hostess polecam w przyszłości zabrać własne. Tym sposobem dobrnąłem do obiadu i pierwszego wystąpienia tomekb. Wystąpienia, które w moim uznaniu miało na celu "pokrzepienie serc" po tym jak DP zostały przejęte przez WP. Nie ukrywam, że sam również mam obawy po tym przejęciu. Nie ukrywam też, że wystąpienie Tomka jakkolwiek ciekawe, rzeczowe i merytoryczne niestety wcale tych obaw nie rozwiało.. niemniej to nie jest wpis o tym. Samo wystąpienie było naprawdę niezłe, ale najlepsze było dopiero przede mną.

Na kolacji po raz pierwszy dało się odczuć potęgę dobroprogramowej społeczności. Z pewnością wielu z Was kojarzy scenę z filmu Rejs. Hot Zlot jest całkowitym zaprzeczeniem tego co widać w tej scenie.. nikt nic nie musi. Niemniej podczas kolacji wywiązała się dyskusja, która przeciągnęła się daleko poza sam posiłek. Co ciekawe, wśród tych "introwertycznych geeków" pojawiają się spore emocje. I tutaj chcę powiedzieć, że siła spokoju tomekb jest przepotężna. Podziwiam. Niemniej co do kwestii języka i błędów w pisowni nie mogę się z nim zgodzić.. powinniśmy bronić tego, aby na DP posługiwano się poprawną polszczyzną. Powiem więcej, są kraje, które w swoim prawodawstwie mają wpisaną ochronę języka ojczystego (np. Republika Czeska). Nie powinniśmy być gorsi. Przykro mi Tomek.. argument o tym, że ktoś kaleczy język po to, żeby zwrócić na siebie uwagę jest naciągany jak fakt, że Ted Bundy był ofiarą pornografii - nie współczuję. Mi się to nie dodaje, choć pewnie psycholodzy udowodnią mi ignorancje w temacie. Niemniej młodzież w Polsce to nie jest etnicznie odrębna grupa, która tutaj przybyła i chce się odznaczyć. To są tacy sami obywatele, jak ja czy Ty. Stąd też kwestie błędów w celu wyróżnienia się wkładam między usprawiedliwienia "głupoty". Idąc tym tokiem rozumowania powinniście tworzyć dwie wersje językowe artykułów (staro i nowopolską??:)).

Po zakończeniu dyskusji udałem się na "małą integrację" na świeżym powietrzu. Tutaj małe ostrzeżenie dla chcących się napić piwa w Pałacu Ossolińskich.. cena piwa jest nieadekwatna do ilości i jakości oferowanych trunków. Obsługi też nie ma tyle ile trzeba, więc lepiej zawczasu zadbać o odpowiedni zapas złocistego trunku. Ośrodek zresztą jakkolwiek malowniczy zdecydowanie nie był gotowy na imprezę, którą miał obsłużyć. Myślę, że wiele osób przyzna mi tutaj rację. Dla mnie ten dzień zakończył się ok. 23:30, ale wiem, że niektórzy przedłużyli go do sobotniego poranka.

Dzień drugi - Hot Zlot właściwy

Dzień drugi rozpoczął się śniadaniem i oczywiście dyskusjami w jego trakcie. Akurat przy śniadaniu miałem to szczęście, że siedziałem przy stoliku do którego przyłączyli się twórcy DP. Jest to gwarantem dyskusji na wysokim poziomie. Po śniadaniu przyszedł czas na prezentację pierwszego ze sponsorów. Intel stanął na wysokości zadania, a powiem szczerze, że prezentowanie się przed 160 osobnikami, z których niektórzy wprost wyrażają swoją niekorzystną opinię o firmie jest sztuką. Przy tak licznej grupie osób, które "coś tam wiedzą" każdy test, czy wykres stanowi punkt zaczepienia do polemiki. Tak zresztą się działo.. bo wiecie jesteśmy "dobroprogramową" rodziną, ale w sumie nie rodziną, więc nie będziemy się nawzajem oszukiwać. W trakcie prezentacji rozdawano dla najaktywniejszych uczestników dyskusji pamięci Optane, których prelekcja dotyczyła. 

Kolejna prezentacja TP Link skupiła się na prezentacji produktów firmy i rozwiązań typu Wi-Fi mesh. Choć osobiście najbardziej zapamiętałem dyskusję, nt. żarówek tej firmy:). Następnie kolejny obiad i dla tych, którzy mieli chęć międzyczasie rozpoczął sie turniej siatkówki. Podobno z ciekawymi nagrodami. Dla nieusportowionych zaczęły się kolejne prelekcje. O ile dobrze pamiętam to trzy: O motywacji do zostania programistą, o DAW-ach (Diamtheus) oraz o zakupach w sieci i usługach bankowych. Niestety nie wiem gdzie są nagrania z tych prezentacji, ale jak tylko się ukażą wstawię odnośniki. Mogę powiedzieć tylko tyle.. społeczność nie zawiodła! A poziom prezentowanych materiałów był naprawdę bardzo wysoki, a jednocześnie bardzo przystępnie zaprezentowany. Ponadto wystąpienia pokazały ludzką stronę informatyki i ludzi skupionych wokół DP. Po prezentacjach zaczął się czas wolny, a następnie kolacja i coś co ja nazwałem "dużą integracją". O sobotnim wieczorze integracyjnym zapewne można byłoby napisać osobny wpis. Ja natomiast powiem krótko, jeżeli jest coś co stanowi absolutny rdzeń Hot Zlotu, to z mojej perspektywy jest to właśnie słynny wieczór integracyjny przy grillu. O sile tego wydarzenia stanowi chyba fakt, że niezależnie przy którym stoliku usiądziesz, wszędzie jesteś przy swoim. Coś co jest szokujące, bo niejednokrotnie byłem na imprezach integracyjnych (firmowych).. zawsze tworzą się grupy. Na grillu integracyjnym grupy były pojęciem bardzo labilnym (niczym ocean w "Solaris" Stanisława Lema). O dziwo byłem rozpoznawany, mimo, iż ostatni wpis umieściłem na blogu kilka lat temu. Jak już wspomniano we wpisach podczas integracji odbyła się loteria nagród.. nie wygrałem w tej loterii, ale już sam pobyt na HZ 2018 był dla mnie wygraną.

Dzień trzeci - to już jest koniec

Dzień trzeci rozpoczął się dla mnie standardowo śniadaniem. Jak zwykle mocno przedłużonym bo dyskusjom nie było oczywiście końca i kiedy o 11:15 wyjeżdżałem z Pałacu Ossolińskich miałem w sobie poczucie niedosytu. Niestety praca nie pozwoliła mi na pobyt przedłużony, a droga powrotna, która zajęła 7 godzin spowodowała, że musiałem wyjechać wcześnie. Nie wiem co działo się w poniedziałek, ale mam nadzieję, że przeczytam o tym w jakimś wpisie.

HZ 2018 - moje podsumowanie

Hot Zlot to świetna impreza. I tak wiem, byłem na niej pierwszy raz. Starzy wyjadacze mówili, że jest słabiej niż było. Tak wiem nie było hostess, nie było kart pamięci w pudełeczku, a ośrodek był średnio przygotowany na przyjęcie ponad 150 chłopa i kilku Pań. Jednakże patrząc z mojej perspektywy, czyli osoby nie "skażonej" poprzednimi Hot Zlotami powiedziałbym, że impreza była nieudana, gdyby nie ta "wielka integracja", która miała miejsce. Pomimo wszystkich różnic, kłótni, polemik jakie miały miejsce w trakcie samego zlotu i nie tylko dobroprogramowa społeczność potrafi ze sobą rozmawiać. Ta właśnie grupa stanowi o sile portalu.. i patrząc z boku na to co działo się podczas Hot Zlot 2018 powiem parafrazując pewną wypowiedź "Gdyby Hot Zlotu nie było, należałoby go wymyslić". I nie jest to apoteoza tej imprezy. Osobiście uważam, że przydałoby by się kilka zmian, np.:

- po rejestracji skoro społeczność tak prężnie organizowała sobie przejazd, to fajnie byłoby np. otrzymać Hot Zlotową naklejkę na samochód, lub coś w tym stylu, żebyśmy na trasie mogli się widzieć w drodze na HZ;

- koszulka DP jest czymś co "musi być", inaczej to nie jest Hot Zlot;

- pomimo tego, że były identyfikatory jestem pewien, że nie poznałem wszystkich, może warto byłoby umieścić gdzieś przejrzystą listę uczestników, może coś w formie Tabla, gdzie każdy uczestnik mógłby np. obok swojego avatara umieścić zdjęcie. Byłoby łatwiej rozpoznać kto jest kim, a tablo to zostałoby na pamiątkę w redakcji;

- mam pewien dysonans widząc logo WP obok DP.. przykro mi. Portal który na stronie głównej umieszcza informację o tym, że podatki rosną obok reportażu o tym kto majtek nie ubrał nie dodaje mi się z DP. To pewnie się zmieni, bo logo dobreprogramy WP wisiało na jadalni niczym "mroczne widmo".. obym się mylił, że to będzie kiedyś logo DP;

- zabrakło mi przedstawienia całej redakcji.. kilka osób się poznaje od razu, ale wydaje mi się że dla kogoś jak ja takie intro byłoby fajną rzeczą, bo przecież DP to nie tylko Ci z pierwszych stron portalu o ile dobrze zrozumiałem.

Co zabrać ze sobą na Hot Zlot kiedy jedziesz pierwszy raz?

- dobry humor i otwartość;

- jeśli masz trudność z poznawaniem nowych ludzi, nie martw się tutaj nie da się kogoś nie poznać;

- jeśli chcesz poznać jak najwięcej osób, to podczas posiłków zawsze siadaj do innego stolika;

- nie zabieraj komputera;

- jeśli to możliwe to w trasę ruszaj z ludźmi, którzy też jadą na Hot Zlot.. poczujesz klimat jeszcze przed przyjazdem.

Zakończenie typu DP

To tyle z moich przeżyć związanych z Hot Zlot 2018. Szkoda, że już po. Chciałbym podziękować wszystkim współuczestnikom. Podziękować redakcji za organizacje świetnej imprezy. Nie wiem czy jeszcze kiedyś będzie mi dane wygrać w losowaniu i czy będą organizowane kolejne Hot Zloty. Mam nadzieję, że tak bo ten balonik dla mnie nie pękł. W końcu wiem jaki on naprawdę wygląda.

Zakończenie typu WP

A jak Ty oceniasz błękitny kolor logo Intela na Hot Zlot 2018?