Gramy w League of Angels 2. Bohaterowie, anioły i demony – to potrafi wciągnąć

Strona główna Wideo Gry

O autorze

Przeglądarkowe gry w ciągu ostatnich kilku lat wyrosły na ogromny rynek, rozwinęły się także technicznie, oferując widowiskową grafikę i całkiem niezłą grywalność. Poważni członkowie pecetowej rasy panów mogą się tylko uśmiechać pod nosem, zajęci graniem w Battlefielda w rozdzielczości 4K, jednak liczby mówią same za siebie: tylko w USA w 2014 roku rynek ten był wart ponad 430 mln dolarów, a w Chinach równowartość ponad 880 mln dolarów. Jedną z najpopularniejszych gier tego rodzaju jest League of Angels, w które gra nawet 40 mln osób, i które w 2014 roku zostało uznane za najlepszą grę Facebooka. Tego lata wystartował jego następca, League of Angels II, którego twórcy zamierzają pobić swój własny rekord. O co tu takiego chodzi?

Weź Final Fantasy, anioły (anielice?), założenia futbolowego menedżera, Warcrafta, anime, spektakularne biusty i zmiksuj je ze sobą – w efekcie uzyskasz turową grę MMORPG, w której budujesz drużyny bohaterów (a raczej bohaterek), wyposażasz je i wystawiasz do walki. Zwycięstwo przynosi doświadczenie, wirtualne złoto, diamenty i rozmaite przedmioty, które pozwolą wzmocnić nasze postaci do takiego poziomu, by mogły stanąć nawet przeciwko najpotężniejszym demonom. Do tego dochodzi system typowych dla fantasy questów i walki PvP.

To wszystko zostało oprawione w ulepszony silnik 3D, ładne animacje i efekty specjalne. Dopracowano scenariusz, tak by stał się mniej liniowy,wprowadzony też nowy system rozwoju postaci i bardziej zróżnicowane zestawy umiejętności dla Aniołów. Jak zapewnia producent, w grze znajdziemy niemal 60 unikatowych postaci, należących do trzech anielicznych imperiów – ich właściwe wykorzystanie i wyposażenie będzie kluczem do sukcesu.

Gra wciąga, tym bardziej, że nie jest szczególnie trudna, można sobie pozwolić na granie gdzieś przy okazji robienia innych, poważniejszych rzeczy. Choć jesteśmy na każdym kroku zapraszani do ułatwienia sobie rozgrywki za pomocą mikropłatności, grać można spokojnie nie płacąc ani grosza – i wygrywać. Wystarczy nie być niecierpliwym. Zapraszamy zatem do obejrzenia, jak w League of Angels II grają sobie nasi redakcyjni ogrywacze wszystkiego, Krzysztof i Paweł, a jeśli się Wam spodoba, to do zagrania aniołami o długich… warkoczach na naszej platformie dobregry.pl.

© dobreprogramy