r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kinoman.tv zwinął żagle, winę za dostępność pirackich streamingów zwala na użytkowników

Strona główna AktualnościINTERNET

Administratorom popularnej strony kinoman.tv musiał zacząć palić się grunt pod nogami. Serwis, który jeszcze do niedawna otwarcie mówił internautom „chcesz oglądać filmy online bez limitu – zarejestruj się” i oferował na głównej stronie najpopularniejsze filmy i seriale, także w jakości HD, nagle przestał działać. Na stronie zobaczymy jedynie całkiem zabawny komunikat o złych użytkownikach, którzy pomimo zapisów w regulaminie wstawiali treści chronione prawem autorskim.

Kinoman.tv był następcą niezwykle popularnego kilka lat temu Kinomaniaka.tv. W momencie zmiany nazwy w 2014 roku właściwie niczym się nie różnił od poprzednika. Właściciele byli ci sami – zarejestrowana na Karaibach spółka, model działania również niczym się nie różnił, ot płatności SMS-ami za możliwość oglądania filmów i seriali. Choć w popularności Kinomaniakowi nie dorównał, to jednak dzięki bogatej filmotece, działowi filmów dla dzieci i promowaniu się w mediach społecznościowych, u szczytu swojej popularności miał ok. 1,5 mln realnych użytkowników miesięcznie. Można więc powiedzieć o realnej ciągłości między serwisami Kinomaniak i Kinoman. Czy teraz doczekamy się kolejnego Kino-cośtam?

Obecnie na stronie głównej zamkniętego serwisu przeczytać można jedynie:

r   e   k   l   a   m   a

Pomimo zapisu w regulaminie, cześć użytkowników wstawia treści chronione prawem autorskim, po zgłoszeniu takiego materiału kasowaliśmy go w pierwszej kolejności a takim użytkownikom po upomnieniu blokowaliśmy możliwość dostępu do serwisu. Niestety skala zjawiska się nie zmniejsza i jesteśmy zmuszeni do zawieszenia działalności strony kinoman.tv

Operator serwisu podziękował też wszystkim użytkownikom serwisu, zapowiadając, że wkrótce przedstawi „dalsze informacje” – co sugerować może właśnie reaktywację pod nową nazwą.

Trzeba jednak przyznać, że rynek pirackich serwisów wideo zaczyna robić się… trudny. Z jednej strony Netflix dla wielu stał się realną konkurencją, oferującą w nie najgorszej cenie dostęp do bogatej biblioteki treści – i to bez ryzyka prawnego, z drugiej zaś coraz skuteczniejsze były policyjne operacje wymierzone przeciwko ich operatorom: najbardziej dotkliwy pod tym względem był 2015 rok, kiedy to w pewien piękny majowy dzień zniknęły jednocześnie serwisy Iitv.info, Ekino.tv oraz Scs.pl.

Do tego wszystkiego dochodzi jednak też konkurencja ze strony piratów, którzy zauważyli rosnącą popularność pochodzących z Chin androidowych settopboksów z preinstalowanym Kodi. Oferowane w cenie często niższej niż 100 dolarów, oprócz Kodi zawierają też pakiet wtyczek pozwalających na streaming bezpośrednio z cyberschowków. Najpopularniejsze z takich wtyczek, takie jak Exodus, są w praktyce nie mniej wygodne niż interfejs Netflixa – ot użytkownik wybiera, co chce oglądać i ogląda, co więcej, nic za to nie musi płacić.

Jak wygrać z takim przeciwnikiem, tym bardziej że nawet Komisja Europejska nie uważa korzystania z pirackich streamingów wideo za nielegalne w Unii Europejskiej? Tego nie wiedzą ani uwiązani do przeglądarek i płatnych stron piraci starego sortu, ani tym bardziej operatorzy legalnie działających serwisów VoD.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.