WAŻNE
TERAZ

Ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki. Tłumy przed kościołem

Kongres USA: wkrótce ponowna debata na temat wad silnego szyfrowania

W sieci pojawiła się wstępna wersja ustawy "EARN IT", poświęconej (według podtytułu) "powołaniu Narodowej Komisji ds. Zapobiegania Wykorzystywaniu Nieletnich w Sieci". Chlubny cel okazuje się być jednak, zdaniem Riany Pfefferkorn z Center for Internet and Society (Uniwersytet Stanforda), przykrywką mającą na celu wprowadzenie zakazu silnego silnego szyfrowania. Jej opracowanie na ten temat jest bardzo wartościową i pouczającą lekturą.

Wkrótce ponowna debata na temat wad silnego szyfrowania (fot. Pixabay)Wkrótce ponowna debata na temat wad silnego szyfrowania (fot. Pixabay)
Kamil J. Dudek

Ludzie są okropni, a internet się nie sprawdził

W domyśle, silnym szyfrowaniem jest takie, które przebiega bez wykorzystania infrastruktury operatora i stosuje szyfry o mocy uniemożliwiającej złamanie w opłacalnym czasie. Możliwość jego stosowania w internecie jest prawnym ewenementem, ponieważ prawo USA wymusza na sieciach telekomunikacyjnych posiadanie mechanizmów umożliwiających podsłuch.

Z biegiem czasu pojawił się problem: brak prawa upośledzającego szyfrowaną komunikację nie wynikał z praw obywatelskich, a (jak twierdzi Pfefferkorn) z próby "nieprzeszkadzania" internetowi w rozwoju. Był on bowiem siłą napędową gospodarki. Dziś taki poziom swobody ma nie być już potrzebny, a niebezpieczeństwa i toksyczność interakcji w internecie – stać się na tyle istotne i nieznośne, że potrzebne są zdecydowane kroki zapobiegawcze.

Obraz

Ich wprowadzenie ma, kosztem prywatności, ułatwić wykrywanie dziecięcej pornografii. Argument ten ma być niewystarczający w świetle dwóch powodów: materiały te są i tak znajdowane i raportowane przez operatorów internetowych platform komunikacyjnych, a całkowite zlikwidowanie procederu ich wymiany jest niemożliwe z powodu skali(!) zjawiska.

Swobodne interpretacje, realne ryzyko

Ustawa definiuje kryteria i praktyki, na podstawie których usługodawca ma być oznaczony jako skutecznie walczący z nielegalnymi materiałami. Takie wytyczne mogą być na żądanie rozszerzane o dodatkowe kryteria w przypadku prowadzenia dochodzenia. Należy tu podkreślić, że EARN IT Act nie zawiera bezpośredniego odwołania do zagadnienia szyfrowania. Wprowadza jednak arbitralne mechanizmy umożliwiające uznanie przez Komisję szyfrowania end-to-end za "naruszenie dobrych praktyk" walki z nielegalnymi materiałami z udziałem nieletnich.

Na ile możemy ufać szyfrowaniu w chmurze?
Na ile możemy ufać szyfrowaniu w chmurze?

Gdy jakaś firma dostosuje się i usunie szyfrowanie end-to-end, zamiast tego oferując "szyfrowanie" świadczone w chmurze (czyli efektywnie jedynie obietnicę szyfrowania, możliwą do zawieszenia nakazem), zatrzyma to wymianę treści jedynie w narzędziu tej konkretnej firmy. Przestępcy po prostu wybiorą inne narzędzie, a niewinni klienci pozostaną z coraz bardziej kurczącą się paletą bezpiecznych rozwiązań. Zresztą nawet nieszyfrowane medium może służyć do przesyłania szyfrowanych treści.

"Think of the children!"

Tak fundamentalna słabość proponowanego rozwiązania sprzyja formułowaniu alternatywnych hipotez dotyczących rzeczywistego powodu forsowania nowej legislacji. Przede wszystkim chodzi tu o przywrócenie instytucjom państwowym (w tym śledczym i porządkowym) dostępu do całej komunikacji swoich obywateli.

William Barr (fot. Departament Obrony USA)
William Barr (fot. Departament Obrony USA)

Wprowadzanie backdoorów do oprogramowania oraz żądanie rozmontowania szyfrowania po stronie końcówek to flagowe poglądy kontrowersyjnego amerykańskiego prokuratora generalnego, Williama Barra. Niektórzy obserwatorzy sugerują, że pragnie on osiągnąć swój cel za wszelką cenę, powołując się na terroryzm, handel narkotykami oraz, jak w tym przypadku, "dobro dzieci".

Proponowana ustawa na pewno nie rozwiąże problemu. Jednak groźniejszą kwestią w jej sprawie jest to, że wydaje się nieszczera w kwestii swoich motywacji, otwierając furtkę do wprowadzenia bardzo groźnych regulacji. Oczywiście, możliwe też, że Riana Pfefferkorn się myli lub przesadza, ale jej dorobek naukowy jest mocną przesłanką za tym, by liczyć się z jej zdaniem.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
ZUS ostrzega przed fałszywymi telefonami. Oszuści żądają 800 zł
ZUS ostrzega przed fałszywymi telefonami. Oszuści żądają 800 zł
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ