Microsoft Edge wciąż jest bardziej energooszczędny niż Chrome i Firefox

Strona główna Aktualności
image
Microsoft Edge wciąż jest bardziej energooszczędny niż Chrome i Firefox

O autorze

Zwykle po aktualizacji Windowsa 10 Microsoft przeprowadzał testy przeglądarek i informował, o ile Edge zostawił w tyle konkurencję. Ostatnio jednak testy odbywały się po cichu i nie było o nich wpisów na blogu firmy. Czyżby Microsoft nie miał się czym chwalić?

Przeciwnie. Edge wciąż wyprzedza konkurencję w testach energooszczędności. Po prostu wyniki nie trafiły na blog Windowsa, można jednak zapoznać się z nimi na GitHubie. Według najnowszych testów Edge deklasuje konkurencję, gdy przychodzi do odtwarzania filmów z YouTube'a na laptopach zasilanych z akumulatora.

Testowi podany został Edge działający na Windowsie 10 w wersji 1809. Jego konkurentami były aktualne wersje Chrome'a i Firefoxa. Test był przeprowadzony na identycznych Surface Bookach z jasnością ekranu ustawioną na 50 proc., wyłączonym dźwiękiem, łącznością Bluetooth, odnajdowaniem położenia, wyłączonym Windows Update i włączonym w tle Windows Defenderem. Surface Booki były podłączone do WiFi, a oszczędzanie energii włączało się przy 20 proc. naładowania akumulatora. Filmy były odtwarzane z formatu HTML5 na pełnym ekranie.

Wyniki znów pokazują przewagę Edge'a nad innymi przeglądarkami. W opisanych wyżej warunkach Edge odtwarzał filmy średnio o 25 proc. dłużej niż Chrome i aż o 94 proc. dłużej niż Firefox. Edge wytrzymywał średnio ponad 16 godzin, Chrome prawie 13, Firefox zaś zaledwie 8. Laptopy pracowały tak długo, na ile wystarczyło im energii w akumulatorach. Dane o czasie pracy były pobierane z raportu powercfg /spr.

Dlaczego Microsoft nie pochwalił się tak dobrymi wynikami? Możliwe, że chodzi o planowaną zmianę obecnego silnika przeglądarki EdgeHTML na Chromium – po co chwalić się osiągnięciami, jeśli zamierzają z nich zrezygnować. Niewykluczone też, że gdyby wyniki zostały nagłośnione, w kodzie YouTube'a przypadkiem pojawiłyby się drobne zmiany, które działają na niekorzyść przeglądarki Microsoftu.

© dobreprogramy