Microsoft nie może się zdecydować, czy chce ubić klasycznego Painta, czy nie

Strona główna Aktualności

O autorze

Wygląda na to, że klasyczny Paint ponownie powraca do łask. Microsoft usunął ukradkiem z Windowsa 10 wszystkie powiadomienia, które sugerowały przesiadkę na nowszego i bardziej zaawansowanego Painta 3D. Teraz przedstawiciele doznali amnezji.

"Ta wersja oprogramowania Paint zostanie wkrótce zastąpiona przez Paint 3D. Klasyczny Paint będzie wówczas dostępny w sklepie" – głosiło ostrzeżenie, wprowadzone wraz z aktualizacją Windows 10 Fall Creators na jesieni 2017 r. Microsoft ewidentnie starał się skierować użytkowników ku Paintowi 3D, który zawiera wiele nowych funkcji, w tym pełną obsługę dotyku.

Jednak w ciągu niespełna roku rzeczone ostrzeżenie zniknęło. Pojawiły się nawet teorie, że Microsoft chce zrezygnować z Painta kompletnie i nawet nie zamierza umieścić go w sklepie. Prawda okazuje się dokładnie odwrotna. Otóż Paint wciąż będzie domyślnym edytorem grafiki.

Paint wiecznie żywy

Sprawę wyjaśnił Brandon LeBlanc, starszy menedżer w Programie Windows Insider. – MS Paint pojawi się w buildzie 1903 [maj 2019 – przyp. red.]. Na ten moment pozostanie w Windowsie 10 – napisał LeBlanc na Twitterze. A zatem, panie i panowie, ktoś tu zmienił plany.

Wprawdzie nie wiadomo, na jak długo i czy temat nie powróci przy następnym większym rozszerzeniu, ale przynajmniej na ten moment nic nie zwiastuje, aby klasyczny Paint miał zniknąć.

W najbliższej, datowanej na maj br. aktualizacji Windowsa 10, Painta z całą pewnością nie zabraknie. Z tym że klasyk pojawi się równolegle z forsowanym wcześniej Paintem 3D.

© dobreprogramy