r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft: ponad połowa maszyn z Windowsem 7 pozbawiona ochrony

Strona główna AktualnościBEZPIECZEŃSTWO

Niedawno na rynku oprogramowania antywirusowego znowu zrobiło się gorąco, a to wszystko za sprawą firmy Kaspersky, która oskarżyła Microsoft o nieuczciwe promowanie własnego Windows Defendera kosztem oprogramowania konkurencji. Oba przedsiębiorstwa doszły w końcu do porozumienia i Kaspersky wycofała skargę, a Microsoft zobowiązał się zmodyfikować sposób, w jaki Windows obchodzi się z antywirusami firm trzecich.

Windows, dominujący na rynku pecetów od kilku dekad, wciąż pozostaje ulubionym celem twórców szkodliwego oprogramowania. Wydawałoby się, że po takim czasie użytkownicy systemu operacyjnego będą na tyle świadomi niebezpieczeństw, że zastosują chociażby minimalne zabezpieczenia, na przykład w postaci oprogramowania antywirusowego. Nic z tego. Jak dowiadujemy się z microsoftowego Security Intelligence Report v. 22, znaczna część maszyn z Windows pozostaje niezabezpieczona.

Co według Microsoftu oznacza brak zabezpieczenia? Dane zebrane przez systemy telemetryczne korporacji wskazują, że na komputerach albo w ogóle nie ma programu antywirusowego, albo jest on wyłączony, albo też korzysta z nieaktualnej bazy wirusów.

r   e   k   l   a   m   a

Najgorzej jest w przypadku najpopularniejszej edycji, czyli Windows 7. Na ponad połowie maszyn z tym systemem w ogóle nie zainstalowano oprogramowania antywirusowego. Na około 20% jest ono wyłączone i na kolejnych 20% jest przestarzałe. Na pozostałych kilku procentach jest ono w stanie uśpienia. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku Windows 10. Jedynie na 2-3% maszyn nie ma żadnego oprogramowania antywirusowego. Najczęstszą przyczyną, dla której mechanizmy telemetryczne uznają Windows 10 za niechroniony jest fakt, iż używane są przestarzałe definicje wirusów. Dzieje się tak w przypadku około połowy maszyn, a mniej więcej na 30% takich komputerów program antywirusowy jest uśpiony.

Najbardziej interesująco wygląda natomiast sytuacja komputerów z Windows 8. Na ponad 60% z nich oprogramowanie antywirusowe jest... wyłączone. Możliwe, że użytkownicy tego systemu byli ofiarami ataków złośliwego kodu, który w ramach swoich działań wyłączał antywirusa.

Dane zawarte w raporcie wskazują, że sytuacja pod względem zabezpieczeń wcale nie wygląda różowo. I być może rację ma Microsoft, który chce dołączać antywirusa do systemu. Chociaż można na to spojrzeć i z innej strony. Może, skoro tak kolosalna liczba komputerów w ogóle nie jest chroniona przez programy antywirusowe, a mimo to rzadko słyszymy o masowych infekcjach, to tego typu oprogramowanie nie jest potrzebne?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.