W testach sprawdzanych jest kilka obszarów pracy, by ostatecznie ocenić poziom bezpieczeństwa, wydajność oraz użyteczność danego programu antywirusowego. Każdy test przeprowadzany jest wielokrotnie i na wielu przykładach, by końcowe wyniki można było uznać za jak najbardziej rzetelne.
Jak się okazuje, w ostatniej edycji testów w dwóch z trzech kategorii, Microsoft Security Essantials uzyskał naprawdę dobre wyniki. Ochrona między innymi przed atakami 0-day okazała się w 100% skuteczna (na podstawie niemal 200 próbek), zaś wykrywanie niebezpieczeństw znanych od maksymalnie 4 tygodni, osiągnęło notę skuteczności na poziomie 99,6% (tym razem wykorzystanych zostało ponad 11,5 tys. próbek). Obydwa te wyniki przewyższają średnią, jaka została wypracowana przez 19 biorących udział w zestawieniu programów.
Równie dobrze jest w zakresie użyteczności. Produkt Microsoftu pomylił się jedynie 3 razy na ponad 1,3 miliona próbek, uznając bezpieczne oprogramowanie za potencjalne zagrożenie (to i tak pomyłka „w dobrą stronę”). W pozostałych testach, czyli poprawności powiadomień i blokad stron internetowych oraz podczas instalacji i usuwania oprogramowania z komputera, Security Essentials nie zaliczył ani jednej wpadki.
Niestety wciąż nie jest tak idealnie, jak można by tego chcieć – ciągle minusem jest wydajność. Na tym polu Security Essentials w poszczególnych testach zazwyczaj trzyma się blisko średniej, co skutkuje niezłym wynikiem końcowym, jednak w konkretnym przypadku sytuacja jest rzeczywiście kiepska. Mowa o spowalnianiu instalacji nowych programów. O ile średnia dla całego testu to 21% spowolnienia dla zwykłego peceta i 29% dla wydajnego, o tyle wyniki antywirusa Microsoftu są ponad dwukrotnie wyższe i wynoszą odpowiednio 51 i 74%.
Czy jednak jest to na tyle duża wada, aby zrezygnować z propozycji Microsoftu? Wydaje się, że być nią nie powinna, w końcu spowolnienie komputera przy instalacji programów nie będzie dla większości użytkowników na co dzień bardzo uciążliwe. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że pakiet jest darmowy i świetnie spisał się w pozostałych kategoriach. Z Security Essentials wywodzi się też przecież obecny Defender: być może wkrótce również będzie świetny na każdym polu i za kilka lat mało kto będzie korzystać z rozwiązań firm trzecich?
Microsoft Security Essentials możecie oczywiście pobrać z naszej bazy oprogramowania.