Mini-felieton: Na wszelki wypadek...

Strona główna Aktualności

O autorze

Jedną z rzeczy, która zadecydowała o tym że porzuciłem tandem Internet Explorer i The Bat! na rzecz Firefoxa i Thunderbirda było to, że Mozilla Foundation - w odróżnieniu od autorów Bata czy do niedawna IE - przynajmniej sprawia wrażenie, że produkty za którymi stoi ciągle ewoluują. Często pojawiają się nowe wersje, na blogach deweloperów widać plany rozwoju, użytkownicy głosują nad priorytetami przy usuwaniu błędów i akceptowaniu nowych funkcji, a jeśli coś im się nie podoba - sami mogą napisać własne rozszerzenie.

Tak zaczyna się mini-felieton Na wszelki wypadek..., w którym Tomek Bryja porusza drażliwy temat przeglądarek. Materiał został pierwotnie opublikowany w formie newsa jednak wzbudził tak duże kontrowersje, że aby nie wywierać wrażenia, że redakcja vortalu szczególnie promuje jakieś rozwiązanie, publikujemy go w dziale Artykuły. Zapraszamy do lektury!

© dobreprogramy

Komentarze