r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Mobilny Skype: wraca stare. Microsoft posłuchał użytkowników

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Od wydania nowych wersji Skype'a na urządzenia mobilne użytkownicy we wszystkich możliwych miejscach wyrażają niezadowolenie. Nic w tym dziwnego – Snapchatowe zmiany usunęły wiele przydatnych funkcji, jak widoczność statusu połączonych kontaktów, możliwość łatwego udostępniania plików czy łatwość przechodzenia między rozmowami. Na szczęście Microsoft nadstawił ucha i przywrócił niektóre przydatne funkcje na prośbę użytkowników.

Na blogu deweloperzy Skype'a podkreślili, że dostali mnóstwo informacji zwrotnych na temat swojego komunikatora, którego premiera otworzyła nowe drogi komunikacji. By zapewnić nam wspaniałe wrażenia z korzystania z komunikatora, już wcześniej wprowadzili możliwość usuwania kontaktów i rozmów, poprawili powiadomienia i umożliwili robienie kilku rzeczy jednocześnie podczas rozmowy – na przykład przeglądania stron i oglądania filmów na YouTube.

Ostatnia aktualizacja przywróciła widoczność statusu kontaktów, dzięki czemu na ekranie domowym aplikacji znów można zobaczyć, czy ktoś jest połączony i czy jest sens do tej osoby dzwonić. Ponadto na Androidzie i iOS-ie wróciła możliwość udostępniania plików za pośrednictwem systemowych mechanizmów udostępniania. Aby było wygodniej, uproszczona została nawigacja między rozmowami, ale to wciąż nie jest idealne rozwiązanie i starym użytkownikom Skype'a może sprawiać problemy.

r   e   k   l   a   m   a

Tydzień temu informowaliśmy, że Snapchatowe nowości zmierzają także na Windowsa 10. Już możemy zobaczyć pierwsze z nich, w tym reakcje na wiadomości tekstowe. Poza tym zmienił się sposób przechodzenia między wiadomościami i tu także udostępnianie plików jest możliwe przez systemowe centrum udostępniania.

Abyśmy się przypadkiem nie nudzili, dostaliśmy też jeszcze więcej kolorów dla rozmów. W końcu programiści chcą budować Skype'a razem z użytkownikami. Dobrze jest też wylewać żale bezpośrednio do twórców aplikacji przez wbudowany mechanizm Skype'a, a nie liczyć na to, że zajrzą do komentarzy w Google Play czy App Store.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.