r   e   k   l   a   m   a
reklama

Mozilla nawet przeprosić nie umie za potajemną instalację reklamy serialu

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Tyle starań programistów, tyle starań marketingu, świetny Firefox 57 ciepło przyjęty przez użytkowników i recenzentów – a tu nagle jeden bezmyślny ruch, po którym społeczność internetowa nie zostawiła na Mozilli suchej nitki. I my nie możemy znaleźć nic na obronę twórców w założeniu wolnej i opensource’owej przeglądarki. Ciche wstrzyknięcie reklamowego rozszerzenia jest czymś, czego prędzej można spodziewać się po Google czy Microsofcie, ale nie po czempionie sprawy wolności i prywatności w Sieci.

Serial Mr. Robot ma wielu fanów, podekscytowanych wizją walki z Korporacyjną Ameryką prowadzoną przez uważających się za anarchistów hakerów. Doczekał się już trzeciego sezonu, którego finał w USA przypadł na 13 grudnia. Marketingowcy Mozilli wpadli na pomysł, że skorzystają z okazji i powiążą swoją przeglądarkę z modnym serialem.

Gorzej tego nie dało się zrobić. Nagle na liście rozszerzeń zainstalowanych w amerykańskiej wersji Firefoksa (en-US) pojawia się dodatek o nazwie Looking Glass stworzony przez jakąś „PUG Experience Group”, który w krótkim opisie głosi: MY REALITY IS JUST DIFFERENT THAN YOURS (moja rzeczywistość jest po prostu inna niż twoja). Co można o czymś takim pomyśleć innego, niż atak spyware? Jeden z użytkowników Reddita pisał na /r/Firefoxprzestraszyłem się trochę i od razu to odinstalowałem.

Dopiero później pojawiły się wyjaśnienia o powiązaniach Mozilli z twórcami serialu Mr. Robot. Wynikać one miały z zaangażowania obu stron w tematykę bezpieczeństwa i prywatności online. Jedną z 10 wytycznych w misji Mozilli jest to, że bezpieczeństwo i prywatność użytkowników w Sieci jest fundamentalna i nigdy nie może być traktowana jako opcjonalna. Dlatego zapewne użytkownicy dostają niezamówione rozszerzenie, pozwalające głębiej zanurzyć się w uniwersum Mr. Robota, wziąć udział w czymś, co określono jako Alternate Reality Game (ARG).

Ktoś pięknie to wyjaśnienie skomentował na Reddicie: Mozillo, to co zrobiliście z tym dodatkiem było głupie i idiotyczne. Większość użytkowników nie jest programistami, większość ludzi nie ogląda Mr. Robota, większość ludzi nie będzie marnować czasu na takie bzdury. Nawet sami pracownicy Mozilli nie byli zachwyceni. Jeden z programistów, Steve Klabnik, otwarcie skrytykował zarząd na Tweeterze: jak możemy twierdzić, że jesteśmy za prywatnością, a jednocześnie ukradkiem instalować ludziom rozszerzenia? A przede wszystkim, jak to się stało, że zarząd nie uznał tego za problem?

Kolejne odpowiedzi Mozilli pokazywały tymczasem, że zarząd nie widzi w tym wszystkim problemu: Jascha Kaykas-Wolff, dyrektor marketingu Mozilli ogłosił, że Firefox współpracował z zespołem Mr. Robota aby stworzyć specjalne doświadczenie, które zaskoczy i zachwyci fanów serialu i naszych użytkowników. Jest szczególnie istotne aby podkreślić, że ta współpraca nie narusza naszych zasad ani wartości dotyczących prywatności. Doświadczenie nie gromadzi ani nie udostępnia żadnych danych. Było ono ukryte, aby wprowadzić je na koniec sezonu Mr. Robota. Daliśmy fanom serialu unikalną tajemnicę do rozwiązania, aby zwiększyć ich zaangażowanie w serial, tajemnicę dostępną tylko w Firefoksie.

Zarazem jednak Mozilla, nie zwalniając pana Kaykasa-Wolffa za ten genialny pomysł, ogłosiła, że nie będzie już automatycznie instalować rozszerzenia na przeglądarkach. Zamiast tego pojawi się w oficjalnym katalogu rozszerzeń Firefoksa. Udostępniono także na GitHubie kod źródłowy dodatku, zapewne by przekonać, że nic w nim złego nie ma.

I znów użytkowników to jakoś nie przekonało. W recenzjach przeważają jednogwiazdkowe oceny. Ktoś napisał, że cała ta historia pokazuje jedynie, jak bardzo zarząd oddalił się od użytkowników. Na GitHubie przeczytamy zaś opinię, że dodatek ten jest rozwijającą się PR-ową katastrofą dla Firefoksa.

Nas to zupełnie nie dziwi. Przypomnijmy sobie los Brendona Eicha, wynalazcy JavaScriptu, który został zmuszony do ustąpienia z dyrektorskiej posady w Mozilli za posiadanie niesłusznych ideologicznie poglądów politycznych. Szef marketingu, pan Kaykas-Wolff zachowuje tymczasem swoją pozycję, kompletnie ignorując głosy użytkowników, wydając się kompletnie nieświadomym tego, co właściwie się dzieje.

Mozillo, naprawdę w ten sposób chcesz zwiększyć swój udział w rynku? Sam Firefox Quantum może w tej sytuacji nie wystarczyć. A łaskawe zrezygnowanie z domyślnych instalacji i przeniesienie rozszerzenia do katalogu też nie jest żadną formą przeprosin, dla tych, których przestraszyliście swoimi pseudofilozoficznymi fantazjami o naturze rzeczywistości.

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNajsłynniejsze kanały na YouTubie. W Polsce często nieznane