Mozilla pomoże nam z dziwnymi rekomendacjami YouTube. Chrome i Firefox mają nową wtyczkę

Strona główna Aktualności
fot. Ali BalikciAnadolu AgencyGetty Images
fot. Ali BalikciAnadolu AgencyGetty Images

O autorze

Algorytmy są dziełem człowieka, a więc siłą rzeczy nie są doskonałe. Często przeglądając YouTube można napotkać się dość osobliwe rekomendacje materiałów. Mozilla przyjrzała się temu zjawisku i postanowiła zainterweniować. Właśnie ukazało się nowe rozszerzenie, które pomoże przefiltrować polecane przez serwis materiały, które nie mają związku z naszymi wyszukiwaniami.

RegretsReporter, bo tak nazywa się to narzędzie, ma zarówno pomóc użytkownikom w zredukowaniu liczby nietrafionych rekomendacji, jak również ma ułatwić Mozilli zrozumienie tego, jak działają algorytmy YouTube. Twórcy przeglądarki dzięki temu rozszerzeniu (jest dostępne na Chrome/Edge'a oraz Firefoxa) w teorii mogą dowiedzieć się, na jakiej podstawie platforma łączy ze sobą poszczególne filmiki.

Jednym z podawanych przykładów takiego miszmaszu w rekomendacji było wpisanie hasła "wikingowie", a otrzymanie zawartości dotyczącej ekstremistów promujących ideologię "white power". Gdzie indziej po wpisaniu angielskiego słowa "fail" (używanego w kontekście niefortunnych, ale śmiesznych i niegroźnych wypadków) YouTube pokazywał bardzo brutalne sceny pochodzące z wypadków samochodowych.

Przedstawiciele popularnej platformy wyrazili zainteresowanie tym projektem, ale również sceptycyzm. – Trudno będzie wyciągnąć szerokie wnioski bazując na dowodach anegdotycznych – powiedział rzecznik firmy w wypowiedzi dla portalu The Verge.  W ciągu 2019 r. na platformie zmieniano algorytm aż 30 razy, aby zredukować wyświetlanie treści drastycznych.

Jeśli chodzi o prywatność rozszerzenia RegretsReporter, nie będzie ono zbierało informacji nt. tego, co wyszukujemy lub oglądamy – chyba, że sami, z własnej woli, wyrazimy na to zgodę. Ale nawet wtedy Mozilla nie otrzyma naszego identyfikatora konta YouTube.

Wtyczka do przeglądarki ma domyślnie wysyłać Mozilli informacje o tym, jak często korzystamy z YouTube. Oprócz tego oferuje ona opcję ręcznego wysłania zgłoszenia celem dostarczenia szczegółów na temat niechcianej rekomendowanej treści i tego, jak na nią trafiliśmy.

Nadrzędnym celem Mozilli jest zwiększenie poziomu transparentności na temat tego, jak działa algorytm YouTube.  Firma planuje zbierać dane o działaniu platformy YouTube w okresie najbliższych sześciu miesięcy.

© dobreprogramy
s