r   e   k   l   a   m   a
reklama

MyKronoz: hybrydowy zegarek, który szturmem podbił Kickstartera

Strona główna Aktualności

O autorze

Bardziej ceni wygląd niż wydajność. Fan gadżetów, smukłych laptopów, zgrabnych smartfonów i motoryzacji, zwłaszcza tej niemieckiej.

Zbiórka na produkt MyKronoz trwała od marcu do końca kwietnia 2017 r. Przez niecałe dwa miesiące 26 828 darczyńców wpłaciło łącznie 5 333 792 dolarów. Warto przy tym wspomnieć, że minimalny cel, jaki postawili sobie twórcy zegarka, wynosił zaledwie 50 000 dolarów. ZeTime cieszył się więc olbrzymią popularnością, dowodząc tym samym, że na rynku jest zapotrzebowanie na tego typu produkty.

Tradycja i nowoczesność

Czym właściwie jest zegarek hybrydowy? Jak nietrudno się domyślić, łączy on mechanizm tradycyjnego zegarka z kolorowym, dotykowym wyświetlaczem. ZeTime jest więc propozycją skierowaną do osób chcących cieszyć się funkcjami nowoczesnego smartwatcha, a z drugiej stawiających na klasyczny styl.

Prawie miesiąc bez ładowania

Czego może oczekiwać użytkownik, który skusi się na ZeTime? Urządzenie może pochwalić się m.in. pojemną baterią, która ma wytrzymać maksymalnie 30 dni bez ładowania. Najważniejsze są jednak funkcje, które oferuje produkt. Urządzenie MyKronoz daje użytkownikowi możliwość mierzenia ilości kroków, puls, liczbę spalonych kalorii, przebyty dystans itd. Dodatkowo zegarek pomaga uporządkować plan dnia czy znaleźć sparowany z nim telefon, gdy ten gdzieś się zagubi.

Zgodny z Twoim stylem

Warto przy tym wspomnieć o wizualnej stronie ZeTime. Podstawowy model produktu MyKronoz uzupełniony jest przez szeroką linię wymienialnych pasków i dużą ilość tarcz zegarka. Co więcej, użytkownik może wybrać pomiędzy jedną z dwóch różniących się rozmiarem wersji: Regular (szerokość koperty 44 mm, szerokość paska 22 mm) i Petite (szerokość koperty 39 mm, szerokość paska 18 mm).

Zegarek hybrydowy ZeTime kosztuje około 899 zł. Produkt dostępny jest m.in. w sieci marketów Media Markt i Saturn.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieSnap ma się coraz gorzej. A jego twórca jest najlepiej opłacanym na świecie prezesem