Najwyższy czas zaakceptować autonomiczne samochody. Duży sukces i dalsze plany Waymo

Strona główna Aktualności
image
źródło: Waymo

O autorze

Firma Waymo, zajmująca się rozwojem autonomicznych samochodów i będącą częścią Alphabet Inc. (Google), ogłosiła plany na przyszłość. Podała także informacje o już osiągniętych celach. Jedno staje się pewne, przy takim nakładzie pracy i możliwościach Google, auta jeżdżące bez kierowcy są bliżej niż nam się wydaje.

W oficjalnym komunikacie, John Krafcik, pełniący rolę prezesa Waymo, poinformował o kolejnym ważnym kroku milowym. Flota autonomicznych samochodów Waymo pokonała 10 mln mil (nieznacznie ponad 16 mln km) po publicznych drogach. Oznacza to dystans porównywalny do 400 okrążeń Ziemi wzdłuż równika. Testy były przeprowadzane w 25 miastach na terenie Stanów Zjednoczonych – m.in. w słonecznej Kalifornii, zaśnieżonym Michigan czy w gęstym ruchu miejskim w San Francisco.

Z wykorzystaniem wydajnych komputerów, Waymo prowadzi również testy w wirtualnym świecie, w którym każdego dnia symulowane jest przejechanie 16 mln kilometrów. Do końca miesiąca wirtualne auta przejadą łącznie prawie 12 mld kilometrów. Na symulatorach testowane są nowe funkcje przed ich wdrożeniem na publiczne drogi. Waymo sprawdza również, jak zachowa się oprogramowanie w bardziej nietypowych sytuacjach.

John Krafcik dodaje, że dane zebrane podczas testów na publicznych drogach pozwoliły znacząco rozwinąć wykorzystywaną technologię. Jednak to dopiero początek drogi, która umożliwi przekształcenie opracowywanych rozwiązań w dostępną dla wszystkich usługę. Kolejne 16 mln kilometrów ma uczynić autonomiczne samochody Waymo bardziej bezpiecznymi i komfortowymi.

Firma zamierza teraz pokonać największe problemy systemów stosowanych w autonomicznych samochodach. Testowane będą nowe systemy skanowania otoczenia, które mają pracować w różnych warunkach atmosferycznych. Auta mają wykazywać wysoką sprawność nie tylko w słoneczny dzień, ale również przy intensywnych opadach deszczu czy śniegu. Kolejny cel to sprawienie, aby autonomiczne auta przestały być przesadnie uprzejme. Wybrane sytuacje wymagają chociażby sprawniejszego i płynniejszego włączenia się do ruchu.

Przed Waymo, jak i pozostałymi rewolucjonistami, którzy marzą o milionach aut prowadzonych przez komputer, jeszcze sporo pracy. Obecnie możemy obserwować wyścig, w którym duże koncerny motoryzacyjne, jak i firmy z Doliny Krzemowej, próbują stworzyć technologię mającą zmienić postrzeganie samochodu. Patrząc na zaawansowanego autopilota w Tesli, a nawet na rozbudowane funkcje systemów w nowym Audi A7, jak najbardziej można stwierdzić, że rewolucja w motoryzacji jest coraz bliżej. Niekoniecznie od razu dostaniemy w pełni autonomiczny pojazd, ale chociażby możliwość przejechania całej autostrady bez dotykania kierownicy, będzie już niezwykle ważną zmianą.

© dobreprogramy