Navitel MS700 – krótki test nawigacji GPS z 7-calowym ekranem i nowym lektorem

Strona główna Lab Inne
Navitel MS700 – nawigacja z ogromnym, 7-calowym ekranem, fot. Oskar Ziomek
Navitel MS700 – nawigacja z ogromnym, 7-calowym ekranem, fot. Oskar Ziomek

O autorze

Rozwój "klasycznych" nawigacji GPS, mimo powszechnej dostępności darmowych map w smartfonach, wciąż ma się bardzo dobrze. Producenci nie przestają wydawać do nich aktualizacji, z których część jest kluczowa w kontekście końcowej oceny produktu.

Tak jest w przypadku Navitela i modelu MS700, na przykładzie którego miałem okazję testować zaktualizowane oprogramowanie producenta, w którym pojawił się nowy lektor. Wydawać by się mogło, że nowy głos to tylko inna barwa i kwestia gustu, jednak w tym przypadku jest inaczej – nowy lektor lepiej intonuje wypowiedzi, co przed zmianą w nawigacjach Navitela bardzo mi przeszkadzało.

Budowa i wygląd

Na początek dla formalności zwróćmy jednak uwagę na wygląd MS700. Z zewnątrz nawigacja nie wyróżnia się niczym szczególnym. Została wyposażona w ekran o przekątnej 7 cali (rozdzielczość to 800×480 pikseli), przez co generalnie jest urządzeniem bardzo dużym.

Mimo stosunkowo wąskich ramek wyświetlacza, sprzęt ma około 17,3 centymetra szerokości i 10,8 cm wysokości, toteż – szczególnie w samochodzie osobowym – zasłania sporą część szyby, tworząc dodatkowe martwe pole. Warto to wziąć pod uwagę przed zakupem lub po prostu zobaczyć produkt na żywo i zastanowić się, czy tak duży ekran jest niezbędny.

Pomijając wymiary, obudowa jest wykonana z raczej średniej jakości tworzywa w ciemnoszarym kolorze. Włącznik znajduje się na górnej krawędzi, zaś dodatkowe istotne elementy, czyli wejście USB, wyjście słuchawkowe oraz czytnik microSD umieszczono po lewej stronie nawigacji.

Głośnik znajduje się z tyłu i nie jest przysłaniany przez specyficznie wyprofilowany uchwyt do szyby. Ten trzyma sprzęt naprawdę bardzo solidnie. Niestety do tego stopnia, że zdejmowanie nawigacji z uchwytu jest utrudnione.

Poza samą nawigacją w zestawie otrzymujemy oczywiście także wspomniany uchwyt z przyssawką na szybę, ładowarkę samochodową z kątową końcówką oraz zamszowe, miękkie etui na samą nawigację.

Wyznaczanie trasy i jazda

Po pierwszym uruchomieniu szybko pojawia się pierwsze pozytywne zaskoczenie. Nawigacja bardzo szybko znajduje swoje położenie i wyświetla właściwą lokalizację na mapie. Teraz można już przejść do wyznaczania trasy.

Niestety tutaj – zależnie od wybranych opcji – bywa już różnie. Podczas przeszukiwania bogatej bazy punktów docelowych, Navitel MS700 potrafi się przyciąć, nawet na kilka sekund. Na klawiaturze można pisać szybko, ale tutaj pojawia się ten sam problem. Jeśli po wpisaniu kilku liter nawigacja chce pokazać na ekranie długą listę podpowiedzi, potrafi na chwilę się "zamyślić".

Nie powinno być to uciążliwe, jeśli nawigacja będzie wykorzystywana przysłowiowy "raz na dwa tygodnie" na potrzeby odwiedzin dalszej rodziny czy dłuższej podróży zawodowej. Jeśli jednak korzystasz z GPS-a na co dzień, takie opóźnienia mogą przeszkadzać.

Trudno jednoznacznie powiedzieć, czego dokładnie jest to wina, ale najbardziej prawdopdoobna jest po prostu wydajność podzespołów. Odpowiada za nią tutaj procesor MStar MSB 2521 z rdzeniami Cortex-A7 o taktowaniu 800 MHz, zaś pamięć operacyjna DDR3 ma pojemność 256 MB. W testowanym przeze mnie kiedyś modelu M500 Magnetic występował podobny problem, ale był jeszcze bardziej nasilony. Urządzenie miało jednak inny procesor i mniej RAM-u.

Jeśli zastanawiasz się, czy warto kupić "klasyczną" nawigację GPS w dobie smartfonów z Mapami Google, zachęcam do lektury felietonu, w którym przeanalizowałem zalety obydwu tych rozwiązań.

Wracając do testowanego Navitela MS700, kiedy trasa jest już wyznaczona, samo nawigowanie przebiega bez problemów. Komunikaty nowego lektora wypowiadane są z odpowiednim wyprzedzeniem i co najważniejsze – nie wprowadzają takiego niepokoju, jak przed aktualizacją, kiedy w zasadzie każde zdanie przypominało ironiczne pytanie. Nadal mam jednak wrażenie, że najprostsze komendy "skręć w lewo" lub "skręć w prawo" bardziej przypominają pytania, niż stwierdzenia, ale bez wątpienia jest dużo lepiej niż wcześniej.

Na minus należałoby też zaliczyć czas wyznaczania nowej trasy, gdy z jakichś powodów zjedzie się z tej zaplanowanej – proces ten przebiega wystarczająco sprawnie, ale konkurencyjne sprzęty potrafią to zrobić zauważalnie szybciej.

Podczas jazdy na mapie wyświetlane są czytelne numery domów, co ułatwia orientację i docieranie do konkretnych celów. Na plus należy także zaliczyć wszystkie funkcje oprogramowania. Tryb nocny jest w porządku (choć mapa staje się wówczas mało atrakcyjna wizualnie), wbudowana "tablica rozdzielcza" daje dostęp do statystyk jazdy, zaś transmiter FM pozwala odtwarzać komunikaty w głośnikach samochodu, po odpowiednim nastrojeniu radia w aucie na wybraną częstotliwość.

Generalnie jednak oprogramowanie w zasadzie nie różni się od tego, jakie można znaleźć w innych nawigacjach Navitela. Zainteresowanych bardziej szczegółowym opisem zachęcam więc do obszerniejszej recenzji wymienionego już Navitela E500 Magnetic. Warto jednak mieć na uwadze, że od wtedy zaktualizowano mapy oraz zmieniono domyślnego lektora.

Dla kogo Navitel MS700?

Navitel MS700 bez wątpienia nie jest nawigacją, którą można polecić każdemu. Oczywiście, jest to urządzenie stosunkowo tanie, jednak przed zakupem należy wziąć pod uwagę 7-calowy, ogromny jak na "warunki samochodowe" ekran. W pierwszej chwili może się wydwać, że tak duża mapa ułatwi jazdę i rzeczywiście tak jest. Z czasem jednak zwrócimy uwagę, że nawigacja zasłania sporo pola widzenia, co szczególnie nocą może być katastrofalne w skutkach.

W mojej ocenie Navitelem MS700 powinni się zainteresować w pierwszej kolejności kierowcy busów lub innych większych pojazdów, w których z uwagi na inną pozycję za kierownicą, tak duża nawigacja na szybie nie zasłoni kluczowych elementów drogi. Użytkownicy typowych samochodów osobowych zrobią lepiej, jeśli wybiorą mniejszy model.

© dobreprogramy
s