Pegasus dla CBA za 33 mln złotych. Większość z Funduszu Sprawiedliwości

Strona główna Aktualności
System Pegasus najpewniej wykorzystywany przez CBA.
System Pegasus najpewniej wykorzystywany przez CBA.

O autorze

W ubiegłym roku znaleziono przesłanki, jakoby system inwigilacyjny Pegasus działał w naszym kraju. Widać nie były to obce wpływy. Odkryto dokumenty, według których Fundusz sprawiedliwości przeznaczył ogromne środki na system do inwigilacji dla CBA.

Bardzo duża liczba sieci operatorów z grubo ponad 40 krajów (m.in. Wielka Brytania, Francja, Szwajcaria, Holandia, Turcja, Arabia Saudycjska, Indie, Tajlandia, Brazylia, RPA, Egipt…) ma ślady działania szpiegowskiego systemu Pegasus. Skala jest naprawdę duża.

Pegasus. Izraelski system do cyfrowego szpiegowania podejrzanych

Mimo nazwy nie ma nic wspólnego z popularną i lubianą konsolą, która była klonem japońskiego NES. To też nie wirus napisany przez cyberprzestępców, tylko narzędzie stworzone w Izraelu przez firmę NSO Group i wykorzystywane przez służby specjalne.

System odczytuje i przesyła do służb takie treści jak znajdujące się na iPhonach (możliwe, że telefony na Androidzie też nie są bezpieczne) maile, oglądane witryny, zdjęcia, wiadomości SMS, aktywność aplikacji społecznościowych czy konwersacje z różnych komunikatorów. Może nawet sam np. włączyć kamerkę smartfonu, mikrofon albo lokalizację.

Grupa badaczy The Citizen Lab opublikowała we wrześniu zeszłego roku raport, w którym ujawnia całkiem dużą aktywność inwigilacyjną systemu Pegasus w Polsce i umiejscowiło ją wśród użytkowników sieci telekomunikacyjnych: Polkomtel Sp. z o.o., Orange Polska S.A., T-mobile Polska S.A., FIBERLINK Sp. z o.o., PROSAT s.c., Vectra S.A., Netia S.A.

Fundusz Sprawiedliwości najpewniej dofinansował system Pegasus

CBA z pewnością używa (lub używało) włoskiego Hacking Team od 2012 roku, co ujawniły dane wykradzione z bazy producenta. Kwota jaką przeznaczono na ten cel opiewała na 250 tysięcy Euro, więc ponad milion złotych. Dokumenty, które odkryli dziennikarze TVN24 mówią, że CBA otrzymało 25 milionów złotych dofinansowania na najpewniej zakup systemu Pegasus z kasy Funduszu Sprawiedliwości.

Fundusz ma swoje wpływy z puli kar pieniężnych nakładanych przez wymiar sprawiedliwości na rzecz skarbu państwa. Jego wcześniejsza nazwa to Funduszem pomocy Poszkodowanym i Pomocy Postpenitencjarnej, więc dofinansowanie zakupu systemu inwigilacyjnego to nieco inna działka, przynajmniej biorąc pod uwagę niegdysiejszy wydźwięk FS. Poza tym system stworzony do walki z terroryzmem to też nieco inny profil niż działania antykorupcyjne

Raporty Najwyższej Izby Kontroli, które były podstawą takich wniosków nie mówią wprost o Pegasusie, ale zakupie środków techniki specjalnej, które służą do wykrywania i zapobiegania przestępczości. Jest duże podejrzenie, że pieniądze te były większościowym udziałem w opłaceniu jednej z firm informatycznych, która wystawiła rachunek na 33 miliony złotych. Są realne przesłanki, żeby utożsamiać to z zakupem systemu Pegasus.

© dobreprogramy