Pinebook Pro - tani laptop ARM na Linuxie. Pierwsze wysyłki, wkrótce nowa partia

Strona główna Aktualności
Pinebook Pro - tani laptop ARM na Linuxie. Pierwsze wysyłki
Pinebook Pro - tani laptop ARM na Linuxie. Pierwsze wysyłki

O autorze

Jeśli macie 199 dolarów, to możecie skusić się na oparty o procesor ARM laptop z preinstalowanym Linuxem. Tani sprzęt z Debianem to nie pierwszy projekt PINE64. Mają na koncie poprzednią edycją laptopa, komputery SBC, kamery IP, telefony, tablety.

Firma rozpoczęła swoją działalność od przedstawienia komputera jednopłytowego bardzo podobnego do Raspberry Pi. Obecnie ma projekty także z innych działów sprzętu elektronicznego. Ostatnio zaczęła pierwsze wysyłki laptopa PINEBOOK Pro. Komputer był do kupienia w przedsprzedaży od lata. Cieszy się tak mocnym zainteresowaniem, że trzeba poczekać na nową partię, chwilowo nie ma czego zamawiać. Ma być dostępna jeszcze w tym miesiącu.

Trochę jak Raspberry Pi na sterydach, ale w laptopie

Zastosowany procesor to Rockchip RK3399 z GPU Mali T860 MP4. Prawdopodobnie dokładnie ten sam co w ich SBC Pine64 ROCKPro64. Ma sześć rdzeni, w tym dwa Cortex-A72 i cztery Cortex-A53. Towarzyszy mu 4GB LPDDR4 RAM. Standardowo pamięć to 64 GB eMMC, ale jeśli zaopatrzymy się w opcjonalny adapter PCIe x4 do M.2 NVMe, to będziemy mogli dołożyć bardzo szybki nośnik SSD. Bootowanie systemu można też przeprowadzić z czytnika kart microSD.

Użytkownicy dostaną 14-calowy ekran full HD z matrycą IPS. Zwykły, bez dotyku. Osoby dbające o prywatność ucieszy załączenie fizycznych przełączników kamery (full HD), mikrofonu (w temacie dźwięku mamy jeszcze głośniki stereo) i łączności bezprzewodowej. Ta ostatnia zawiera w sobie WiFi 802.11 AC i Bluetooth 5.0.

Porty nie są za obfite. Poza minijackiem audio i wtykiem ładowania są tylko 3 USB. W tym dwa tradycyjne A (2.0 i 3.0) oraz trzeci wielofunkcyjny USB C (zapewne jako drugi 3.0). Przez USB C ładuje się PINEBOOKa Pro (bateria 10000 mAh) czy wyprowadza cyfrowy sygnał wideo po zastosowaniu przejściówki. Za to audio jack współpracuje też z UART.

Porządne wykonanie i Linux na pokładzie

Mimo niskiej ceny użyto stopu magnezu do wykonania obudowy, więc to nie przycinanie sprzętu na każdym kroku w ramach niewysokiej wyceny. Pewne wcześniej opisane cechy też sugerują, że moc procesora (w końcu to ARM) to raczej jedyny większy kompromis. A raczej po prostu założenie projektowe na wzór innych produktów Pine64. Martwi jedynie 30-dniowa gwarancja.

Komputer prosto z pudełka legitymuje się zainstalowanym Linuxem Debian MATE. Na stronie producenta są też wzmianki o BSD, ale lakoniczne i nie jest jasne czy chodzi o możliwość preinstalowania tego OS czy tylko samą zgodność laptopa PINEBOOK Pro, raczej to drugie.

Jeśli pierwsza partia tak szybko się rozeszła i tego typu koncepcja laptopa wydaje się dla Was interesująca, to zapewne warto poczekać na dostępność kolejnego rzutu egzemplarzy. W sklepie producenta można zauważyć, że do wyboru będą wyłącznie dwa warianty: US i EU. Zapewne chodzi wyłącznie o inny wtyk sieciowy ładowarki, a laptopy pozostaną takie same.

© dobreprogramy