Pixel 3 XL według Google jeszcze nie istnieje. Można go jednak kupić za... ponad 7000 zł

Strona główna Aktualności

O autorze

Przed premierą nowych smartfonów pojawiają się przecieki informacji. Często sporo danych znamy już przed pierwszym oficjalnym pokazem. Jednak w przypadku Google Pixela 3 XL osiągnięty został wyższy poziom – smartfon można już kupić, mimo iż jeszcze nie odbyła się jego premiera.

Poznaliśmy już część specyfikacji Pixela 3 XL. W internecie zostały też opublikowane zdjęcia, które przedstawiają nowy smartfon Google z ogromnym wycięciem na ekranie. Natomiast teraz, jak informuje serwis 9to5Google, smartfon można kupić u ukraińskiego sprzedawcy. Urządzenie zostało jednak wycenione na aż 2000 dolarów (prawie 7400 zł).

Osoby śledzące temat Pixela 3 XL z pewnością zauważyły, że ostatnio pojawiło się sporo przecieków. Co więcej, po internecie krąży pełno zdjęć w dobrej jakości. Dawno już żaden smartfon nie był aż tak dobrze znany przed swoją oficjalną premierą. Okazuje się, że wyjaśnienie jest dość proste. Kilka urządzeń trafiło już do pierwszych osób, które postanowiły podzielić się informacjami i zdjęciami z całym internetem.

Wspomniany ukraiński sprzedawca odpowiada za część materiałów, które pojawiły się w sieci. Najbardziej znane jest zdjęcie, które przedstawia smartfon, jak i akcesoria, które znajdą się w pudełku. Ponadto opublikował on materiał wideo, w którym podał link do konta na Telegramie. Jak się okazuje, link miał zainteresować potencjalnych kupujących.

Odbiór ma być możliwy w Londynie. Natomiast płatność musi zostać zrealizowana za pośrednictwem PayPala lub Bitcoina. Dostępna jest opcja wysłania smartfonu kurierem, paczka zostanie nadana w Londynie. Nie wiadomo jednak, ile sztuk może posiadać ukraiński sprzedawca. Chociaż podobno możliwe jest zakupienie 10 egzemplarzy przez jednego kupującego, co może sugerować, że posiadanych smartfonów jest naprawdę sporo.

Według śledztwa przeprowadzonego przez 9to5Google, część przedprodukcyjnych wersji Pixela 3 XL, które pojawiły się w internecie, mają faktycznie pochodzić od opisywanego sprzedawcy. Co ciekawe, według źródeł, zespoły stworzone przez Google i Foxconn zaczęły badać sprawę przecieku. Możliwe, że faktycznie dość spora część smartfonów została wykradziona. Mimo iż wiele informacji wskazuje, że Pixela 3 XL faktycznie można już kupić, to skorzystanie z oferty nie jest dobrym pomysłem. Nie ma żadnej gwarancji, że po zapłaceniu 2000 dolarów, faktycznie otrzymamy urządzenie.

© dobreprogramy