Playtest Anomaly: Warzone Earth

Strona główna Aktualności

O autorze

Forsując drogę naprzód, wysłuchujemy komunikatów z centrali dowodzenia odnośnie postępów misji. Sporadycznie pojawiają się również sojusznicze zrzuty w postaci dodatków ułatwiających walkę - należą do nich między innymi osłony, pułapki, a także bombardowania. Ale otrzymujemy tylko te, które zbierze z mapy dowódca. Co jakiś czas bierzemy udział w misjach służących uzupełnianiu zapasów, polegających wyłącznie na gromadzeniu dodatków. Problem w tym, iż te ostatnie są poukrywane za gruzami, zaś my mamy ograniczoną ilość czasu. Niesie to potrzebę dokładnego planowania, gdzie posłać wojska w celu usunięcia przeszkód i jakimi trasami będzie poruszał się sam „kapitan”. Dodajmy jeszcze, że w grze mamy do wyboru tryby Casual oraz Hardcore - w tym drugim zrzuty są bardzo rzadkie, więc szczególnie ważne jest zebranie wszystkich dostępnych.

Producent daje nam możliwość rozgrywania tak kampanii, jak też pojedynczych misji. W pierwszym wypadku czeka nas kilka map na terenie Bagdadu, a potem Tokio. Wraz z postępami odblokowujemy coraz więcej jednostek. W swobodnym scenariuszu tymczasem musimy przeprowadzić kilkanaście fal ataku na obcych, przy czym każda odbywa się w innej dzielnicy miasta, oddzielonej od pozostałych mostami. Tu także mamy do czynienia z różnorodnymi wyzwaniami, typu rywalizacja na czas czy transport jednostki VIP. Gra się bardzo przyjemnie, niemniej jest jeden problem - w przypadku porażki wracamy do pierwszej fali, co jest dość irytującym rozwiązaniem, które miejmy nadzieję zostanie ostatecznie zmienione.

Znaczne poprawki przydałoby się na jeszcze jednym polu – chodzi o spolszczenie produkcji, które na razie wypada fatalnie. Mam tu na myśli głosy „aktorów”, choć w tym wypadku należałoby mówić raczej o zupełnych amatorach. Ich wypowiedzi są tak sztuczne i naciągane, jakby nagrywały je nudzące się dzieciaki. Czasami odnosimy wręcz wrażenie, że panowie robią sobie żarty. Oby to było robocze wydanie nagrań… Dla porównania dodajmy, iż w wersji angielskiej jest o niebo lepiej, tu możemy mówić o w pełni profesjonalnych kwestiach. Jeśli chodzi o grafikę to nie ma się co rozpisywać - jak na gatunek gry jest w pełni zadowalająca.

Wstrzymajmy się od surowych wniosków z nadzieją, że kwietniowa odsłona produkcji zostanie w pełni dopracowana. Koniec końców Anomaly: Warzone Earth pewnie nie stanie się międzynarodowym przebojem, ale ma spore szanse zgromadzić swoje wierne grono fanów. Odwrócenie logiki popularnego tower defense oraz zrobienie z tego gatunku pełnoprawnej gry okazuje się być trafionym pomysłem. Polska ekipa 11 bit studios zademonstrowała, iż jej wcześniejsze doświadczenia nie poszły na marne i przygotowuje wciągający tytuł, stanowiący zarówno tymczasową odskocznię dla starych wyjadaczy, jak też ciekawą propozycję dla niedzielnych graczy. W sukcesie pozycji dużą rolę prawdopodobnie odegra również cena - według zapowiedzi nie przekroczy ona dziesięciu euro.

2
© dobreprogramy