Pornoszantaż naprawdę się opłaca. Przestępca zainkasował ponad 12 tys. zł
Próba wyłudzenia polegająca na żądaniu okupu za nieujawnienie rzekomych nagrań z kamerki internetowej to zagrywka pamiętająca początki internetu w domach. W mediach pojawia się z regularnością metronomu. Mimo to wielu wciąż daje się złapać, a oszuści tylko zacierają ręce, inkasując nawet kilkanaście tysięcy złotych na jednej kampanii.