Posłowie zastanawiają się nad inwigilacją sejmowych komputerów. Widzą duże zagrożenia

Strona główna Aktualności
Posłowie boją się inwigilacji fot. Jakub Kaminski/East News
Posłowie boją się inwigilacji fot. Jakub Kaminski/East News

O autorze

Obawy posłów wzbudziły ostatnie zmiany związane ze zmianą sposobów korzystania z komputerów. Część z nich martwi się o możliwą inwigilację. Centrum Informacyjne Sejmu tłumaczy, że ostatnie modyfikacje są związane z kwestiami bezpieczeństwa.

Posłowie obawiają się, że ich komputery mogą być w pewnym stopniu kontrolowane. Takie informacje opublikowała "Rzeczpospolita". Wszystko wiąże się ze zmianami w trybie korzystania z sejmowych komputerów.

Wcześniej posłowie mogli korzystać z komputerów bez logowania w wyznaczonych miejscach np. w palarni oraz w pokojach pracy dla posłów. Obecnie korzystanie z komputerów wymaga każdorazowego logowania na swoje konto.

Obawy przed wprowadzanymi zmianami

Posłowie widzą dwa nowe zagrożenia związane z wprowadzonym trybem pracy komputerów. Pierwsze z nich dotyczy inwigilacji.

- Wydaje się, że Ośrodek Informatyki Kancelarii Sejmu będzie miał możliwość sprawdzenia, co dany poseł robi w internecie – wyjaśnił Tomasz Głogowski w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Dobromir Sośnierz, poseł Konfederacji, który jest również informatykiem dodał, że byłby zaskoczony, gdyby administratorzy nie mieli podglądu aktywności użytkowników.

- Zdziwiłbym się też, gdyby tylnych wejść do tego systemu nie miały służby – podkreślił Głogowski.

Nowy sposób logowania

Drugim z zagrożeń, które dostrzegają posłowie, jest nowy sposób logowania. Każdy otrzymał standardowy login oraz hasło. Wszystkie zaczynają się w podobny sposób. Loginy są oznaczone jako "p09xxx", a hasła: "Sejm9xxx".

Posłowie po zalogowaniu do konta informowani są o konieczności zmiany hasła. Jeśli tego nie zrobią, ktoś z łatwością może wykraść ich dane. Wystarczy, aby znał numer legitymacji poselskiej danej osoby. Tak przynajmniej uważają politycy.

Centrum Informacji Sejmu uspokaja, że takie zdarzenie jest mało prawdopodobne, a posłowie nie są inwigilowani.

- Dostęp do innych aplikacji, jak np. poczta elektroniczna, wymaga odrębnego, ponownego uwierzytelnienia się użytkownika, do którego nie wystarcza znajomość numeru legitymacji poselskiej – informowało CIS w rozmowie z dziennikiem.

Niestety inwigilacja może dosięgnąć każdego. Sama zmiana komputerów nic nie da. Najlepiej jest się zaopatrzyć w skuteczny antywirus

Używanie standardowego loginu i hasła pozwala jedynie na wykonywanie podstawowych działań np. edycję i zapis dokumentów, przeglądanie stron internetowych, czy korzystanie z drukarek sieciowych. Sam CIS podkreśla, że wprowadzone zmiany nie mają na celu inwigilowania posłów, a jedynie zwiększanie ich bezpieczeństwa.

© dobreprogramy
s