r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rogaty ekran iPhone'a X przekleństwem webdeweloperów – Apple wcale nie żartuje

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

iPhone X to niewątpliwie fantastyczne pod względem technicznym urządzenie, ale jedną w nim rzecz trudno obronić nawet najbardziej zaciekłym fanom firmy z Cupertino. W ujawniony w przeciekach osobliwy, „rogaty” kształt wyświetlacza, wymuszony karbem panelu sensorów przy górnej krawędzi, nikt nie wierzył – aż do oficjalnej prezentacji. Nie myślcie jednak, że z czasem przyszło zawstydzenie. Wręcz przeciwnie, Apple brnie w swoją wizję dalej. Nakazuje deweloperom zaakceptować karb w górnej krawędzi, chce też zmienić standardy webowe tak, by uwzględniły specyfikę najdoskonalszego iPhone’a.

W wytycznych dla projektantów interfejsu, Apple wytłuszczonym drukiem zaleca: nie maskuj i nie przyciągaj uwagi do kluczowych aspektów wyświetlacza. Nie próbuj ukryć zaokrąglonych rogów, wysepki sensorów czy wskaźnika dostępu do ekranu startowego umieszczając czarne paski na górze i dole wyświetlacza. Sprawa jest jasna, to nie jest jakiś stary iPhone z prostokątnym ekranem, to jest nowy iPhone z ekranem, jakiego nie ma żadne inne urządzenie na świecie – i layout aplikacji musi to uwzględniać… chyba że nie chcesz, by twoja aplikacja trafiła do App Store.

Dwa tygodnie temu na liście dyskusyjnej CSSWG-drafts konsorcjum W3C pojawiła się nowa propozycja deweloperów silnika WebKit, wykorzystywanego przez Apple w przeglądarkach Safari. Przemyca ona nowe właściwości, safe-area-inset-*, pozwalające zadeklarować w przeglądarce „bezpieczny” obszar wyświetlania dla treści. Najwyraźniej po to, by uniknąć zaokrąglonych narożników wyświetlacza oraz karbu u góry (lub z boku, w zależności od sposobu trzymania). Reakcje na tej pomysł były takie sobie – pytano, dlaczego Apple chce przerzucić ciężar radzenia sobie z dziwacznym wyświetlaczem na deweloperów?

r   e   k   l   a   m   a

Apple nie przejmuje się jednak wątpliwościami. Kilka dni temu na blogu WebKitu pojawił się wpis Timothy’ego Hortona, mający wyjaśnić jak należycie projektować witryny dla iPhone’a X. Dowiadujemy się więc, że domyślnie Safari będzie pięknie wyświetlało dotychczasowe witryny na nowym wyświetlaczu, automatycznie umieszczając treść w jego „bezpiecznym obszarze”, tak by wysepka sensorów niczego nie przesłoniła. Pozostała część wyświetlacza zostanie wypełniona kolorem tła strony.

Jeśli jednak ktoś chciałby w pełni wykorzystać wyświetlacz, tak jak to robią natywne aplikacje, to powinien wziąć się do nauki. Opanować należy stosowanie już dostępnego w iOS-ie 11 metatagu viewport-fit, nowej funkcji CSS o nazwie constant(), wspomnianych wcześniej właściwości safe-area-inset-*, oraz zupełnie nowych funkcji CSS min() i max(), które dopiero zostaną wprowadzone w Safari Technology Preview.

Tekst Hortona nie został ciepło przyjęty. „This is actually pretty horrible”, „develop for screen sizes, not devices they said”, „This is the worst design ever”, „Completly unneccesary problem created to solve what requirement?” „This is actually a joke, isn’t it?” „why are we changing web standards to fit one company’s bad design decisions?” – na publicznych forach nie sposób było znaleźć ani jednego głosu poparcia dla fantazji z Cupertino.

Trudno się dziwić takiej sytuacji. Apple próbuje udać, że ten koszmarny karb, wysepka sensorów, będzie niezauważalny jeśli odpowiednio ostyluje się widok strony, tak by zrealizować postulat umieszczenia treści na pierwszym miejscu i „zniknięcia” urządzenia. To co złośliwcy nazywają monobrwią (unibrow) staje się prawdziwym koszmarem przy trzymaniu telefonu iPhone’a X poziomo. W grach i filmach można to jeszcze znieść, ale tam, gdzie np. pracuje się z tekstem, wysepka sensorów przykuwa całą uwagę.

Ale z drugiej strony, co z tego, że designerom karb nie podoba się? Gdy szefowie firm w których pracują kupią już nowego iPhone’a, wybór będzie prosty: albo opanują nowe właściwości i funkcje CSS, albo zajmą się inną pracą. W końcu nie ma co liczyć na to, by W3C, które ostatnio dało zielone światło technologiom DRM wśród standardów webowych, będzie miało problemy z zaakceptowaniem funkcji służących do projektowania stron pod konkretne urządzenie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.