Rządy coraz częściej ingerują w Internecie

Strona główna Aktualności

O autorze

Rządy poszczególnych państw domagają się ujawniania coraz więcej wiadomości od firmy Google. Ukazał się właśnie raport Transparency Report, który pokazuje, co chcą o nas wiedzieć nasze władze.

Google uruchomił Transparency Report rok temu, aby informować o danych, jakie zdobywają władze poszczególnych krajów w Internecie. Firma z Mountain View musi często dzielić się z rządami poufnymi informacjami, które zbiera na temat użytkowników. Aby jednak zachować maksymalną przejrzystość, informuje również internautów o żądaniach wysuwanych przez władze. Na przykład polski rząd w ostatnim półroczu zwrócił się do twórcy najpopularniejszej wyszukiwarki z 3 prośbami. Dotyczyły one usunięcia konkretnych materiałów z Sieci. Prośby dotyczyły wyszukiwania, serwisu YouTube i Bloggera.

Dla porównania rząd USA w tym samym czasie zwrócił się aż z 92 prośbami do Google’a. W sumie zażądano usunięcia ponad 750 materiałów z Internetu, podczas gdy polskie władze chciały, aby firma skasowała ich jedynie 72. Znacznie poważniej wyglądają prośby o ujawnienie informacji na temat poszczególnych użytkowników Internetu. Polskie władze w ostatnim czasie chciały uzyskać informacje na temat 319 internautów i ich kont, a także wystosowały prośby o ujawnienie danych dotyczących 266 osób. W USA są to dużo większe liczby - prawie 6 tys. żądań dotyczących danych osobowych i 11 tys. w sprawie kont użytkowników.

Google informuje, że zainteresowanie Internetem ze strony władz ciągle wzrasta. Stąd też coraz częstsze prośby o ujawnianie danych na temat internautów. Zdaniem firmy najlepszym rozwiązaniem byłyby zmiany w prawie dotyczące prywatności. Kiedy jednak władze wezmą się do nowelizowania ustaw, jak będzie wyglądała prywatność internautów?

© dobreprogramy

Komentarze