Sputnik8 zawstydził Microsoft projektem interfejsu Windows

Strona główna Aktualności

O autorze

Wiele można powiedzieć o interfejsie systemu Windows, ale określenie "dzieło sztuki" raczej nie przychodzi do głowy. Okna kojarzą się bardziej ze smutnym panem PC w niemodnej marynarce, niż z wyluzowanym przystojniakiem. To właśnie jeden z powodów, dla których dopracowane stylistycznie Maki ze swoim estetycznym systemem zrobiły taką furorę. Kontratak ze strony Microsoftu - interfejs Metro, Windows 8 i reklamowane przywiązanie do każdego piksela - nastąpił zdecydowanie zbyt późno i z dużej chmury zapowiada się na mały deszcz.

Tymczasem użytkownik Sputnik8 opublikował na forum serwisu The Verge efekty czegoś, co zaprojektowane dla sportu trafiło w dziesiątkę - swój pomysł na interfejs Windows 8.

Wizualizacje obejmują okna eksploratora systemu, przeglądarki Internet Explorer, odtwarzania multimediów i aplikacji Skype. Autor starał się, by wszystko nawiązywało do koncepcji Metro, jednak efekty jego pracy wydają się być dużo bardziej... fenomenalne. Mają to coś, czego brakuje testowym kompilacjom Windows 8 - efekt wow. Nie tylko sam wygląd, ale i elementy funkcjonalne (jak progress bar ilustrujący również wykorzystaną przepustowość) wydają się nokautować pomysły z Redmond.

Zrzuty ekranu zataczają od piątku coraz szersze koła i zbierają po drodze wyjątkowo entuzjastyczne recenzje. Udało im się wzbudzić w użytkownikach Windows to, co powoli zaczęło w nich gasnąć - ekscytację na myśl o systemie. Osobiście byłbym zachwycony, gdyby design nowego Windows poszedł właśnie w tym kierunku. Sądząc po komentarzach użytkowników na forum The Verge, nie jestem w tym odosobniony. Projekty dalekie są oczywiście od stuprocentowego dopracowania, w końcu to efekt zabawy w wolnym czasie. Pytanie jednak, czy Microsoft nie powinien wyciągnąć wniosków z tej sytuacji. Sputnik8, sądząc po adresie e-mail, jest chyba profesjonalistą i to z wyjątkowym wyczuciem stylistycznym. Jeśli kiedykolwiek w historii Microsoftu było miejsce na to, by Ballmer zachował się jak Jobs i po mailach od użytkowników chwycił za telefon do tego gościa - ciężko wyobrazić sobie lepszy moment. Inaczej Windows 8 będzie miał szansę chwycić nas najwyżej za portfele, nie serca.

© dobreprogramy

Komentarze