Nie można powiedzieć, aby Microsoft szczególnie przekonująco argumentował swoją niechęć do USB typu C. Oficjalnie ma to podyktowane dobrem i wygodą użytkownika. Nie trzeba szczególnej przenikliwości, by wiedzieć, że pod tym płaszczykiem ukryte są ograniczenia konstrukcyjne. Teraz z kolei Panos Panay z Microsoftu obraca tę sytuację w żart:
Nowa przejściówka może być traktowana jako rozwiązanie kompromisowe, szczególnie dla tych, którzy tak bardzo czekają na USB typu C w urządzeniach Microsoftu. Urządzenie pojawi się na rynku na pewno w tym roku, jednak nie jest jasne i ile będzie kosztowała.
Nasuwa się stwierdzenie, że Microsoft w tym przypadku wyraźnie kopiuje styl Apple'a. Po akcesoriach Microsoftu możemy także oczekiwać cen zbliżonych do odpowiedników z jabłkiem. Za adapter Mini DisplayPort–HDMI Microsoftu trzeba zapłacić 189 złotych. Zasilacz do Surface'a Pro to już wydatek rzędu 389 złotych.