Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Test Xiaomi Mi MIX2 – „dzieła sztuki” niezepsutego przez księgowych

W trzecim kwartale ubiegłego roku wraz z premierą Mi Note 2, Xiaomi zaskoczyło świat i zaprezentowało jeszcze jeden smartfon. Smartfon nie byle jaki. Jak się okazało był to bodziec do zmian dla innych producentów. Mowa oczywiście o Xiaomi Mi MIX, smartfonie koncepcyjnym, który to postanowił zmienić podejście do tradycyjnego wzornictwa. MIX charakteryzował się przede wszystkim brakiem górnej belki (tej nad ekranem, zawierającej głośnik i zestaw czujników). Oczywiście nie był to pierwszy smartfon z takim wzornictwem, gdyż nieco wcześniej Sharp pokazał coś podobnego. Propozycja od Sharpa nie była jednak produktem topowym, a jej dostępność to była bardziej ciekawostka. Z MIXem było nieco inaczej. Pomimo, że to smartfon koncepcyjny, to jego dostępność była na tyle duża, że nawet dzisiaj, rok po premierze, można go nadal kupić. Słowo „koncepcyjny” nie zostało użyte przez Xiaomi bez przyczyny. Wzornictwo to jedno, ale zastosowanie wielkiego 6,44 calowego ekranu, w pełni ceramicznej obudowy, ultrasonicznego czujnika zbliżeniowego i zastąpienie tradycyjnego głośnika do rozmów głośnikiem piezoelektrycznym to prawdziwe powody, dla których smartfon ten określany był mianem koncepcyjnego. Mam jednak wrażenie, że Xiaomi po cichu liczył, że jednak smartfon ten będzie czymś więcej niż tylko ciekawostką. Świadczy o tym przede wszystkim dostępność. To właśnie za jej sprawą możliwym stała się ekspansja pierwszego MIXa, który rozszedł się po całym świecie w milionach egzemplarzy. Świat mógł ujrzeć nieco inne spojrzenie na świat smartfonów, wyrazić swoją opinię i tym samym dać feedback chińskiemu producentowi. Feedback, który okazał się być kluczowy przy projektowaniu drugiej odsłony MIXa. Czy jednak MIX2 spełnia oczekiwania? Aby się o tym przekonać zapraszam do mojego testu Xiaomi Mi MIX2.

Design, ergonomia i jakość wykonania

Seria MIX od Xiaomi to produkty nieco bardziej ekskluzywne od pozostałych produktów w smartfonowym portfolio chińskiego giganta. Idzie za tym też to, że są nieco ładniej zapakowane. Opakowanie w jakim przychodzi MIX2 jest bardzo eleganckie i utrzymane w kolorystyce czarno-złotej. Po jego otwarciu mamy list od CEO Lei Juna, który mówi o wysiłku jaki jest wkładany w każdy projekt firmy, miły dodatek, który jeszcze bardziej potęguje wrażenie dbałości o detale. Pod nim kryje się smartfon, kabel USB typu A do typu C do ładowania i transmisji danych oraz ładowarka 12V/1,5A (wtyczka sieciowa typu A). Pod smartfonem kryje się dodatkowy kartonik, w którym znalazła się karta gwarancyjna, skrócony opis smartfona, szpilka do wyjmowania tacki SIM, przejściówka z USB typu C do jack’a 3,5mm oraz praktyczne etui z tworzywa sztucznego, które jest świetnie wykonane i dopasowane. Jeśli ktoś jest zainteresowany to poniżej zamieszczam nagranie z rozpakowania wzbogacone o pierwsze wrażenia.

r   e   k   l   a   m   a

MIX2 dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych: czarnej i białej, przy czym ta druga występuje tylko w edycji specjalnej. MIX2 w kwestii wymiarów jest smartfonem niemałym, ale nie nazwałbym go też dużym. Z roku na rok ekrany i urządzenia rosną i dzisiaj konstrukcje około 5,5 calowe są czymś powszechnym. Wymiary urządzenia to: 151,8 x 75,5 x 7,7 mm, a jego waga wynosi 185 gramów. Po wyjęciu telefonu z pudełka, od razu zwróciłem uwagę na fakt, że telefon jest ciężki, ale za to świetnie wyważony. Wykonanie produktu to bajka. Jest to perfekcja w każdym calu. Nie ma elementu, do którego można by mieć jakiekolwiek, nawet najdrobniejsze, uwagi. Konstrukcja jest sztywna, nic się nie wygina ani nie ugina.
Tylna pokrywa jest wykonana z jednego kawałka ceramiki. Wykonana jest ona świetnie, wykończona na wysoki połysk i zaoblona na każdej z czterech krawędzi. Wygląda to obłędnie. Ramka okalająca smartfon to matowe, wytrzymałe aluminium serii 7000. Na tejże ramce mamy cztery (po dwie na górnej i dolnej krawędzi) malutkie plastikowe wstawki (w kolorze ramki), które to mają poprawiać jakość sygnału zbieranego przez anteny. MIX2 naprawdę pewnie i dobrze leży w dłoni i to pomimo swoich niemałych gabarytów. Smartfon z racji wykorzystania ceramiki nie jest też zbytnio śliski (zresztą zawsze powtarzam, że przy zachowaniu odpowiedniej polityki higieny dłoni, materiały takie jak szkło czy ceramika są dużo mniej śliskie niż metal). Nieco inaczej jest gdy włożymy urządzenie do dołączonego w zestawie etui. Wtedy co prawda mamy dodatkową ochronę, ale sztuczne tworzywo, pomimo, że świetnej jakości i przyjemne w dotyku, sprawia, że całość staje się śliska. Na plecach urządzenia znalazło się miejsce na „oczko” aparatu (niestety wystające), którego obramowanie jest pokryte 18 karatowym złotem, sprawiając, że wrażenie ekskluzywności jest dodatkowo potęgowane. Na prawo od aparatu znajduje się dioda doświetlająca. Z kolei pod aparatem umieszczono okrągły czytnik linii papilarnych. Całość prezentuje się schludnie i niezwykle elegancko.

Krawędzie telefonu to już dobrze znane rozwiązania. Na prawej krawędzi znajdują się przyciski włącznika i regulacji dźwięku. Przyciski są wykonane z metalu i są dobrze osadzone, ciasno i nie wydają żadnych niepokojących dźwięków. Posiadają dobrze wyczuwalny, twardy klik, same też są dobrze wyczuwalne na tle ramki.

Z kolei na lewym boku znajduje się tylko tacka na dwie karty SIM w formacie nano. Nie jest to jednak slot hybrydowy, zatem nie mamy możliwości poszerzenia pamięci wbudowanej o kartę microSD.

Górna krawędź skrywa w sobie tylko dodatkowy mikrofon do redukcji szumów w trakcie rejestrowania wideo.

Na dole znajduje się centralnie umieszczone wejście USB typu C (z obsługą OTG) do ładowania i wymiany danych, oraz po bokach dwie maskownice, gdzie pod lewą skrywa się mikrofon, a pod prawą znajduje się głośnik.

Przód telefonu w całości pokryty jest taflą szkła ze zwiększoną odpornością na zarysowania, w postaci Corning GorillaGlass 4. Szkło to zaokrąglone jest na krawędziach w technologii 2,5D. Szczerze mówiąc nie jestem fanem takiego rozwiązania, choć muszę przyznać, że przez to urządzenia zyskują na wyglądzie. Pod taflą szkła skrywa się między innymi najważniejsza cecha MIXa. Jest nim oczywiście 5,99 calowy ekran, który zajmuje około 83% powierzchni przedniej. Ekran ten jest bez wątpienia najbardziej rozpoznawalną cechą MIXa, gdyż rozciąga się niemal od samej góry i jest zaokrąglony w rogach. Nad nim, na minimalnej górnej belce, centralnie umieszczony jest klasyczny głośnik. Pozostałe elementy klasycznych smartfonów, znajdujące się na górnych belkach, zostały w przypadku MIXa przeniesione na dół, na tzw. podbródek smartfona. Centralnie na dolnej belce znajduje się biała dioda LED do powiadomień. Po jej lewej stronie jest czujnik natężenia światła, a w prawym dolnym rogu kamerka do wideorozmów. Na próżno szukać pod ekranem przycisków nawigacyjnych, gdyż te zostały przeniesione na ekran i są wirtualne. Od frontu urządzenie prezentuje się nie mniej elegancko i naprawdę przyciąga wzrok.

Ekran i multimedia

Ekran Xiaomi Mi MIX2 to bezwątpienia „gwóźdź programu”. Jest to IPS LCD o wielkości 5,99 cali. Jego rozdzielczość to 2160x1080 pikseli (FullHD+), co daje około 403 ppi. Rozdzielczość „tylko” FullHD+ jak na sprzęt tej klasy to być może coś, co niezbyt tutaj pasuje. Nie mniej nie ma się zbytnio do czego przyczepić. W codziennym użytkowaniu większa rozdzielczość wcale nie jest potrzebna (teksty o większej powierzchni roboczej proszę sobie włożyć między bajki, i tak trzeba „pracować” na powiększeniu). Rozdzielczość ta tak naprawdę sprawia, że MIX2 nie jest idealnym urządzeniem do zabaw z rozszerzoną, smartfonową rzeczywistością. Tyle, i aż tyle. Zagęszczenie pikseli jest dobre, choć dostrzeżenie pojedynczych pikseli nie stanowi dużego wyzwania (choć to uwaga subiektywna, bo widziałem je również na pięciocalowych ekranach FullHD). Kolory są świetnie odwzorowane, żywe i niezwykle nasycone. Nakładka systemowa MIUI umożliwia niewielką, ale jednak, regulację wyświetlanych barw. Możemy dostosować zarówno temperaturę jak i kontrast, co pozwala na dostosowanie ekranu wg własnych upodobań. Niezwykle dobrze sprawdza się automatyczne dostosowywanie kontrastu, które na sporym ekranie jest zauważalne. W zależności od tego co jest wyświetlane, automatyka steruje kontrastem i podświetleniem, sprawiając, że korzystanie staje się niezwykle komfortowe (proszę nie mylić tej funkcji z automatycznym sterowaniem jasnością ekranu). Zaimplementowany jest również trybu czytania/nocny, który redukuje kolor niebieski (męczący dla ludzkiego oka) i sprawia, że ekran staje się mocno żółtawy (jest możliwość regulacji efektu), a wszystko po to, aby czytanie, szczególnie wieczorami i w nocy, było bardziej komfortowe. Reprodukcja koloru białego jest świetna, nawet po ustawieniu trybu koloru na chłodny, nie wpada przesadnie w niebieski. Czerń jest wystarczająco głęboka, choć nie tak bardzo jak w Mi5. Nie ma on jednak tendencji do wpadania w ciemno szary, grafitowy kolor. Kąty widzenia są za to rewelacyjne. Najlepsze jakie widziałem w smartfonowym IPS. W Mi5, którego panel IPS LCD uważam za wzór, kąty widzenia doskwierały po skosie, (taka przypadłość ekranów IPS LCD), sprawiając, że np. kolor czarny wpadał w róż. Tutaj tego efektu nie ma. Owszem, po skosie, obraz nie pozostaje niezmieniony, ale nie wpada w róż, a sam efekt jest zdecydowanie mniejszy. W każdym innym przypadku nie mam nic do zarzucenia. Jasność maksymalna jest świetna (porównywalna z Mi5), a dodatkowo, czujnik natężenia światła potrafi w ostrym świetle podbić ciemniejsze partie wyświetlane na ekranie (niezależnie czy mamy włączone automatyczne sterowanie jasnością), sprawiając, że widoczność w ostrym świetle jest bardzo dobra. Nie mam też zastrzeżeń do jasności minimalnej, z którą można zejść na tyle nisko, aby nie drażnić oczu w ciemnościach. Mając szybką możliwość porównania z poprzednikiem stwierdzam, że ekran w MIX2, pomimo różnych rozmiarów jest pod każdym względem lepszy od tego montowanego w swoim poprzedniku. I to jest rewelacyjna wiadomość. Nie dlatego, że pierwszy MIX posiadał słaby wyświetlacz. Wręcz przeciwnie. Pierwszy MIX miał całkiem dobry ekran i poprawiając go w każdym aspekcie, w efekcie MIX2 posiada jeden z najlepszych paneli IPS LCD.

Głośnik umieszczony u spodu gra głośno, zauważalnie głośniej i lepiej niż w Mi5. Na najwyższym ustawieniu pojawiają się niewielkie zniekształcenia dźwięku. Tym razem jednak Xiaomi postanowiło zafundować użytkownikom namiastkę dźwięku stereo. Wraz z głównym głośnikiem, gra również ten od rozmów, choć niezbyt głośno. Xiaomi nieco pokombinowało z głównym głośnikiem, tak modyfikując jego konstrukcję, aby podczas gdy telefon leży, część dźwięku rozchodziła się po jego obudowie. Sprawia to, że głębia wydobywanego dźwięku zaskakuje. Nie jest to jednak konstrukcja wybitna. Gra lepiej niż większość smartfonowych głośników, ale nie jest to urządzenie dla „audiofili” (napisane specjalnie w cudzysłowie, bo jak audiofil może słuchać muzyki z głośnika w smartfonie?). Warto wspomnieć o jakości dźwięku wydobywanego ze złącza 3,5mm jack. Wróć! Ze złącza USB typu C. Jak pewnie zauważyliście podczas opisu zewnętrznego smartfona, brak jest tutaj tradycyjnego złącza słuchawkowego jack 3,5mm. Jest to moda, za którą w tym roku zaczął podążać chiński producent. Jest to niewątpliwie brak warty odnotowania po stronie minusów. Wracając jednak do dźwięku wydobywanego z słuchawek podłączonych poprzez przejściówkę. Nie ma się do czego przyczepić. Smartfon obsługuje audio w wysokiej rozdzielczości, za co odpowiada dedykowany przetwornik cyfrowo-analogowy znajdujący się na chipie napędzającym urządzenie. Jakość jest wg mnie bardzo dobra, choć absolutnie nie zaliczam siebie do audiofili. Domyślny odtwarzacz w systemie udostępnia korektor dźwięku, za pomocą którego możemy dostosować brzmienie wg własnych preferencji. Warto jednak dodać, że obecność USB typu C może sprawić, że jestesmy w stanie podłączyć słuchawki z aktywną redukcją szumów, albo dedykowany DAC sprawiając, że nie zatęsknimy za złączem słuchawkowym. Odtwarzanie różnego rodzaju multimediów nie stanowi żadnego wyzwania dla MIXa 2. Wbudowany odtwarzacz bez problemów radzi sobie z wieloma formatami i kontenerami wideo, włączając w to pliki MKV, które są odtwarzane bez jakichkolwiek problemów (również bez problemów z dźwiękiem). Nie jest również problemem odtwarzanie materiałów kodowanych z użyciem H.265, które odtwarzane są płynnie i bezproblemowo. Warto wspomnieć jak system radzi sobie z proporcjami 18:9 podczas odtwarzania wideo. Wg mnie robi to w najprostszy, ale zarazem najlepszy, możliwy sposób. Wyświetla on po lewej i prawej czarne pasy i pozostawia wyświetlane wideo w niezmienionych proporcjach. Dla przykładu powiem, że Samsung skaluje i rozciąga wideo, sprawiając, że wygląda ono nienaturalnie.

Hardware

Podzespoły zastosowane w MIX2 nie mogą być tematem jakichkolwiek dyskusji. Poprzednik montował najlepsze możliwe natenczas podzespoły i nie inaczej jest z drugą iteracją urządzenia. Mi MIX2 został wyposażony w podzespoły topowe i typowe dla urządzeń high-end’owych. SoC Snapdragon 835 to 64-bitowa, ośmiordzeniowa jednostka wykonana w 10nm procesie technologicznym, gdzie rdzenie taktowane mogą być zegarem do 2,45GHz. Za grafikę odpowiada układ Adreno 540, a całość jest wspierana przez 6GB pamięci RAM LPDDR4 (w edycji specjalnej 8GB). Produkcja w obniżonym do 10nm procesie produkcyjnym, wg Qualcomma, ma skutkować około 25% redukcją zapotrzebowania na energię i pozwoliła na zmniejszenie powierzchni procesora o 35%.

Efektem takiej konfiguracji jest niesamowicie wydajny smartfon, niecierpiący przy okazji na problemy z jakimkolwiek nagrzewaniem. Oprócz wydajności, która drzemie w urządzeniu, jest on również niewiarygodnie szybki (tak samo jak OP5, czasami nawet go prześcigając). Użytkowany przeze mnie model wyposażony jest w 128GB pamięci wewnętrznej typu UFS 2.1 z czego dla użytkownika dostępne jest ok. 118GB. Złą wiadomością jest brak możliwości rozszerzenia pamięci za pomocą karty microSD, choć dostępne warianty pamięci (64/128/256GB) sprawiają, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Aparaty to matryce o 12 (tylny) i 5 (przedni) milionach pikseli. Tylny aparat jest wspierany przez podwójną, dwutonową lampę błyskową (dwie diody LED). Bateria z kolei posiada 3400mAh i nie jest ona wymienna. Jest to znacząca redukcja pojemności w stosunku do poprzednika, ale bateria jest na tyle sprawna, a całość zoptymalizowana, by zadowolić nawet najbardziej wymagających.

Łączność

Jeżeli chodzi o łączność to mamy do dyspozycji WiFi 802.11 a/b/g/n/ac dual band i MU-MIMO, a więc wszystko czego można by oczekiwać po smartfonie z takiej kategorii. Telefon oferuje wsparcie dla Dual SIM – Dual Standby z dwoma slotami nano SIM.
MIX2 to krok w stronę globalnej ekspansji. Zastosowany modem obsługuje 43 częstotliwości pasm sieci mobilnych (w tym B20). Obsługuje oczywiście sieć 4G LTE (modem LTE kategorii 16). Model ten świetnie się będzie zatem sprawdzał na mniej zurbanizowanych terenach w Polsce, gdzie częstotliwość 800MHz, którą operatorzy szerzą na terenach słabo zaludnionych, jest w pełni obsługiwana. Smartfon bez jakichkolwiek problemów podłącza się do sieci, a po ewentualnej utracie zasięgu wraca do niej żwawo. Przez obsługę B20, rzadko zdarzają się przeskoki na 3G, co w efekcie ma swój wpływ na baterię. Sam zasięg jest bardzo dobry. Podobnie jak w innych testowanych przeze mnie modelach Xiaomi nie zdarzyło mi się, aby telefon zgubił zasięg tam gdzie nie powinien tego robić. Jakość rozmów jest na bardzo dobrym poziomie, głośnik do rozmów sprawuje się bez zastrzeżeń, tak samo jak i główny mikrofon. Skoro mowa o głośniku, to warto wspomnieć, że poprzednik dysponował głośnikiem piezoelektrycznym. Nie było jednego “ujścia” dźwięku. Wydobywał się on z całego urządzenia, poprzez wibracje rozchodzące się po obudowie. O ile jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, o tyle, sprawdzało się ono co najwyżej średnio. Tym razem jest nieco bardziej klasyczna konstrukcja, choć i przy niej Xiaomi musiało pokombinować. Z racji ograniczonego miejsca, głośnik znajduje się nieco niżej niż wskazywałaby na to maskownica, a dźwięk kierowany jest specjalnie zaprojektowaną tubą. Efekt? Głośnik sprawuje się nienagannie. Zarówno ja jako odbiorca jak i moi rozmówcy nie mieliśmy zastrzeżeń do jakości przeprowadzanych rozmów. Dźwięk rozmów jest czysty i głośny, pozwalając na swobodną rozmowę nawet w głośnym otoczeniu.

Oprócz tego znajdziemy również Bluetooth w wersji 5.0 (A2DP, LE), możliwość udostępniania swojego łącza poprzez WiFi Hotspot/Tethering, Wi-Fi Direct, obsługę DLNA oraz NFC. Niestety MIX2 został pozbawiony lubianego przeze mnie transmitera podczerwieni, a także radia FM. Żałuję zwłaszcza tego pierwsze braku, bo osobiście bardzo cenię transmiter podczerwieni i często z niego korzystam, sterując różnymi urządzeniami w domu z poziomu ekranu telefonu. Jeżeli chodzi o geolokalizację to MIX2 wyposażony jest w systemy GPS (wraz z A-GPS), Glonass i Beidou (nieobsługiwany w Europie). Aplikacje pozycjonujące bardzo szybko znajdują aktualną pozycję i robią to dokładnie. Telefon łapie fixa bezproblemowo i szybko, zarówno w samochodzie, pod chmurką jak i w pomieszczeniach zamkniętych , choć potrzebuje on wtedy krótkiej chwili namysłu. Po korzystaniu z GPS jako nawigacji samochodowej i po zrobieniu około 300km, podsumowując jego pracę, mogę śmiało stwierdzić, że działa on poprawnie i dokładnie.

Aparat

Testowany przeze mnie Xiaomi Mi MIX2 został wyposażony w główny aparat o matrycy 12 megapikseli i świetle f/2.0. Jest to sensor Sony IMX386 z autofokusem z detekcją fazy (PDAF) i pikselach o wielkości 1,25 mikrona. Jest to ten sam sensor, który został zastosowany w Mi6 i choć wtedy było f/1.8 to wszelkie porównania dostępne w sieci jasno pokazują, że różnica jest niewielka, najprawdopodobniej przez zastosowanie lepszych soczewek niż w mniejszym modelu. Znajdziemy tutaj oczywiście stabilizację optyczną OIS i to czteroosiową. Wszyscy karcą Xiaomi za to, że zdjęcia są daleko w tyle za czołówką. Jest to poniekąd prawda ale nie stuprocentowa. Postaram się nieco przybliżyć ten temat, w który zagłębiam się od ponad roku. Widać, że stosowane sensory nie są sensorami złymi. Można by rzec, że to całkiem dobre konstrukcje. Efekty finalne jednak są inne. Powody takiego stanu rzeczy są wg mnie dwa. Po pierwsze na czymś trzeba zaoszczędzić. Pech chce, że Xiaomi robi to na soczewkach, a jak wiadomo, nawet najlepszy sensor nie pokaże się z dobrej strony współgrając z kiepskiej jakością soczewką. Plusem jest, że sensory te świetnie odwzorowują kolory i nawet kiepskie soczewki nie są w stanie tego zepsuć. Drugim problemem jest oprogramowanie aparatu i jego algorytmy. Po pierwsze automatyka niezbyt trafnie dobiera ustawienia ISO i czasu naświetlania. Bardzo agresywnie ustawiane jest ISO i zmniejszany czas naświetlania i to pomimo świetnych warunków oświetleniowych. Sprawia to, że na zdjęciach pojawiają się ziarna i szumy. Całkiem niepotrzebnie, bo po przyjrzeniu się szczegółom zdjęcia okazuje się, że śmiało można zejść z ISO, zwiększając czas naświetlania i w efekcie otrzymać zdjęcie nieporuszone i zdecydowanie lepszej jakości. Mówię tutaj też o urządzeniach, które nie posiadają żadnej stabilizacji obrazu. Bardzo często okazuje się, że można zejść do najniższej możliwej wartości ISO (100), podczas gdy zdjęcie w trybie automatycznym miało ten parametr ustawiony w okolicach 500. Po drugie algorytmy odszumiania są bardzo agresywne, często niepotrzebnie, sprawiając, że zdjęcie znowu traci na szczegółowości. Niestety na ten drugi problem nie ma rozwiązania. Wiedząc to, po krótkim ustawieniu manualnie wartości, urządzenia Xiaomi potrafią zrobić naprawdę niezłe zdjęcia. Często odstające niewiele od czołowych konstrukcji, a pod pewnymi względami (odwzorowanie kolorów) nawet je przewyższają. Wracając jednak do testowanego urządzenia powiem, że z aparatu jestem zadowolony. Zachowuje się on bardzo dobrze, a niekiedy efekty są spektakularne. I oczywiście, nie jest to półka S8/S7/G5, ale nie jest wcale aż tak daleko. Aparat pozwala robić zdjęcia świetnej jakości w dobrych warunkach oświetleniowych, a to za sprawą dobrego odwzorowania barw. Dodatkowo na jednolitych tłach nie jest widoczny szum, co czasami się urządzeniom Xiaomi zdarzało. W słabych warunkach oświetleniowych jest zdecydowanie gorzej, choć absolutnie nie jest źle. Zdjęcia są bardziej zaszumione, choć przez stabilizację rzadko kiedy poruszone. Sytuację stara się ratować HDR, choć robi to wg mnie w zbyt mało znaczący sposób. Aparat mimo wszystko należy ocenić bardzo pozytywnie, ponieważ większość zrobionych przeze mnie zdjęć jest na bardzo dobrym poziomie. MIX2 pozwala na nagrywanie wideo w maksymalnej rozdzielczości 4K w 30 klatkach na sekundę, a jakość nagrywanego wideo jest przeciętna. Na tle konkurencji w przypadku wideo naprawdę widać różnicę. Może gdyby bitrate był odrobinę wyższy, to sytuacja byłaby lepsza, ale nie jestem pewien. Stabilizacja optyczna działa, ale szczerze powiedziawszy nie nazwałbym jej wybitną. Zdecydowanie lepiej działa ona w S7/S8 czy np. stabilizacja elektroniczna w OP5. Przedni aparat to z kolei 5 megapikselowa matryca, która do ewentualnych wideorozmów czy zdjęć typu selfie jest wystarczająca. Poniżej możecie zobaczyć kilka przykładowych zdjęć zrobionych w różnych warunkach oświetleniowych, zarówno na zewnątrz jak i w pomieszczeniu.

Bateria

Po prezentacji modelu Mi MIX 2 wielu zaczęło spekulować, czy aby o wiele mniejsza bateria niż w poprzedniku była pomysłem dobrym. Xiaomi postanowiło bowiem zamontować ogniwo o pojemności 3400mAh czyli o 1000mAh mniej niż w pierwszym urządzeniu tej serii. Pierwsze testy szybko to zweryfikowały i potwierdziły, że Xiaomi nie popełniło absolutnie żadnego błędu. Jest to jeden z tych telefonów, które bardzo ciężko mi całkowicie rozładować w ciągu jednego dnia. Bezproblemowo kończyłem dzień (od ok. 6 do ok. 23-24) intensywnego używania z ekranem włączonym przez 6-7 godzin, a i tak zostawało mi około 20% baterii. Owszem można zrobić dwa dni na baterii, ale czas ekranu oscyluje wtedy bliżej 5 godzin. Są to wyniki naprawdę rewelacyjne. I prawda, że są smartfony, które potrafią jeszcze więcej, ale nie są to konstrukcje topowe i tak wydajne. Dodatkowym atutem jest obecność szybkiego ładowania w postaci QuickCharge’a w wersji 3. Dołączona 12V/1,5A ładowarka jest w stanie naładować w pełni smartfona w około 1 godzinę i 30 minut. Dodatkowo zawsze można podłączyć urządzenie do ładowania na kilkanaście minut podnosząc stan baterii o kilkadziesiąt procent. Warto jednak wspomnieć, że w tematach baterii i jej przebiegów należy pamiętać, że to bardzo dyskusyjna sprawa i ciężko to porównywać. Każdy inaczej korzysta z urządzenia. Mój sposób korzystania ze smartfonów od lat wygląda bardzo podobnie więc swoje rezultaty mogę porównywać sam ze sobą. Ja korzystam ze smartfonów w sposób mieszany. Przede wszystkim konsumuję treści na stronach WWW (via Chrome), czasami w coś zagram (na MIX2 z racji wielkości ekranu trochę częściej). Zdarzy mi się coś obejrzeć na YouTube. Posiadam synchronizację czterech kont Google (dwa z nich z pełną synchronizacja, dwa tylko Gmail), jedno konto Exchange (pełna synchronizacja), do tego trochę Facebooka/Twittera, dużo muzyki ze Spotify via bluetooth, synchronizację Dropbox, One Drive czy też Office 365 Mobile. A to wszystko w większości przypadków przy pomocy LTE, co również ma wpływ na żywotność baterii. Zaznaczam jednak, że podczas testów korzystałem tylko z jednej karty SIM. Jest to o tyle ważne, że z pewnością ma wpływ na żywotność baterii (niestety nie sprawdzałem jaki). W każdym razie bateria jest ogromnym plusem tego urządzenia i spisuje się ona rewelacyjnie. Jak widać dobry chip i dobrze zoptymalizowany system są w stanie dać naprawdę bardzo dobre rezultaty.

System, wydajność i komfort korzystania

Urządzenie zadebiutowało pod kontrolą Androida 7.1.1 Nougat z autorską nakładką MIUI w wersji 8. W chwili kiedy ja mam to urządzenie dostępna jest aktualizacja deweloperska beta do 9 wersji MIUI i właśnie na takiej wersji przeprowadziłem testy (dokładniej to wydanie od xiaomi.eu). Jednym z powodów była konieczność zmiany oprogramowania, gdyż zaraz po wyjęciu z pudełka system obsługiwał jedynie kilka azjatyckich języków i angielski, a także był przeładowany aplikacjami na rynek chiński. Nie chcę się rozpisywać o systemie, ponieważ pisałem o nim wiele razy i bezcelowym jest powtarzanie za każdym razem tego samego akapitu. Jeśli ktoś chce poczytać więcej o systemie to zapraszam do moich innych testów smartfonów Xiaomi.

Sam system działa piekielnie szybko i bez zająknięcia, wszystko płynie i to pomimo standardowo skróconych animacji do x0,5. Smartfon działa tak samo płynnie jak mój Mi5, ale znaczącą poprawę widać w szybkości otwierania aplikacji. Na pewno ma na to wpływ i szybszy procesor i szybsza pamięć. Pisałem w akapicie o baterii, że procesor się nie grzeje, bo to całkowita prawda. O ile Snapdragon 820 się nie przegrzewał (smartfon stawał się czasami ciepły), o tyle Snapdragon 835 w ogóle się nie grzeje (smartfon zawsze jest chłodny). Szczególnie widać to po dłuższych sesjach z bardziej wymagającymi zadaniami, gdzie Snapdragon 820 potrafił zagrzać znacząco Mi5 w okolicach aparatu. Wszystko działa tak jak powinno. Szybkość działania jak i reagowania nigdy nie pozostawia czegokolwiek do życzenia. Po dwóch tygodniach korzystania nie zdarzyło się, aby telefon potrzebował restartu. Z pewnością jest to zasługą dobrej optymalizacji systemu, który mam wrażenie w wersji 9 działa lepiej (sprawdzane na Mi5).
Wszelkie gry testowane przeze mnie (jak np. Real Racing 3, Asphalt 8 czy Temple Run 2) działały prawidłowo i bez jakichkolwiek spowolnień. Czas w jakim się ładują jest czymś czego jeszcze nie widziałem. Na przykład taki RealRacing 3 ładuje się 7 sekund. Każdy kto zna tę produkcję wie, że te 7 sekund to tak jakby w oka mgnieniu. Znaczącej poprawie (w stosunku do Mi5 i Snapdragona 820) uległo przeglądanie plików PDF o sporej wadze (ponad 350MB plik z dokumentacją techniczną). O ile na mniejszym urządzeniu nie sprawiało to problemów, choć nie było wzorowo, tak w tym przypadku urządzenie nie potrzebowało niemalże w ogóle czasu do namysłu. Wszystko zostało od razu wczytane.

Konsumpcja treści na “nowym” ekranie to bajka. Mam do dyspozycji duży, 6 calowy wyświetlacz, a nadal mogę urządzenie nie dość, że trzymać w jednej dłoni, to go tą jedną dłonią obsługiwać. Jest to naprawdę niezwykle komfortowe i wznosi korzystanie ze smartfona na wyższy poziom. Dopóki się tego nie “spróbuje” to można tego nie rozumieć. Nie mam wątpliwości, że ekrany o proporcjach 18:9 (i podobne), zamknięte w niedużych obudować, to coś co zmieni komfort korzystania ze smartfonów. Przeglądanie Internetu czy oglądanie wideo to prawdziwa przyjemność. Korzystanie z Mi MIX2 to prawdziwa radość. To jak ten smartfon wygląda, jak działa i jak wiele oferuje sprawia, że sięga się po niego nawet częściej niż jest potrzeba. O ile dziwnie to zabrzmi, to ten smartfon potrafi wciągnąć.

Czytnik biometryczny

Obecność czytnika linii papilarnych dzisiaj to już nie trend czy moda, to oczywistość. Tak jak widać na zdjęciach, jest on okrągły i znajduje się na tyle urządzenia. Jego umiejscowienie jest wygodne i to pomimo rozmiarów samego urządzenia. Palec zawsze sam trafia tam gdzie trzeba, nie miałem problemów z dostaniem tam palcem (choć powiem szczerze, że i czytnik z S8 mi nie przeszkadzał, choć był mniej wygodny), a sama wielkość czytnika wydaje się odpowiednia. Możemy dodać do 5 palców, z czego każdy jest skanowany kilkunastokrotnie. Sam skaner jest bardzo precyzyjny, rzadko oznajmiając wibracją, że nie rozpoznał odcisku. Jest on oczywiście czytnikiem aktywnym, to znaczy, że nawet na zablokowanym i wygaszonym ekranie, można go dotknąć i ekran zostaje odblokowany. Samo odblokowywanie jest bardzo szybkie i jest to zauważalne nawet na tle Mi5 (którego czytnik był również bardzo szybki). Nie ma również znaczenia sposób, w jaki przykładamy palec. Jeśli zrobimy to niezbyt precyzyjne i pod dziwnym kątem to smartfon i tak go rozpozna.

Ceny, dostępność i gwarancja

Nie sposób przypomnieć tego co pisałem pod wieloma testami telefonów od Xiaomi. Nie jest tajemnicą, że cena, za którą oferowane są urządzenia Xiaomi w “chińskich marketach” jest inna niż sugerowane na rynku Chińskim. W Chinach, po przeliczeniu sugerowanych Y3299 (wersja 64GB) na amerykańską walutę, MIX2 można zakupić w okolicach $500 wprost od Xiaomi. Oczywiście “chińskie markety”, w zamian za to, że udostępniają nam możliwość nabycia urządzenia poza Chinami, mają dość sporą marżę. Najtańsza wersja jest do kupienia w okolicach $570-600 i jest to dość spora marża. Jest to jednak typowe działanie sprzedawców, a cena, jakby nie było, nadal jest mocno zachęcająca i atrakcyjna. Ja swój egzemplarz upolowałem za 600$ w dniu premiery (wersja 128GB przypominam) i uważam, że to bardzo dobry interes, tym bardziej, że już tego samego dnia ceny poszły ostro do góry (nastąpiło tzw. dostosowanie się wszystkich “chińskich marketów” względem siebie). Dostałem smartfon z dużym ekranem, który walczy ze smartfonami high-end’owymi innych producentów, będąc przy tym nawet o ponad połowę tańszy. Zgodzę się, że skoro i tak nie kupuję za oficjalną cenę, to równie dobrze mógłbym przeglądnąć rodzimy portal aukcyjny. Okazuje się wtedy, że za około 2000zł mogę kupić nowego LG G6, który nie oszukujmy się, jest konstrukcją mocno przeciętną i wygląda bardziej na koncepcję niż produkt finalny (za taki uważam V30). Za około 2600zł mogę dostać S8, który oprócz zauważalnie lepszego aparatu i wyświetlacza, we wszystkich pozostałych aspektach wypada gorzej, lub zdecydowanie gorzej. Ciekawie i śmiesznie może się zrobić w chwili kiedy MIX2 wyląduje w oficjalnej Polskiej dystrybucji, a mówi się o tym od premiery. Jestem pewien, że będzie on oferowany po zbójnickiej stawce i śmiechom nie będzie końca. Skoro jednak jeszcze nie zawitał on oficjalnie do Polski nie pozostało mi nic innego jak sięgnąć po model MIX2 prosto z Chin. Smartfon dostępny jest w sprzedaży w Chinach i w tamtejszych sklepach należy szukać swojej okazji. Nie ma się jednak czego obawiać, gdyż istnieje kilka sprawdzonych miejsc, jak np. polecane przeze mnie iBuyGou (sprawdzony sprzedawca Xiaomi i partner np. MIUI Polska), z których bez obaw możemy zamówić sprzęt. Jest to sklep, w którym dokonałem już kilku zakupów (w tym i opisywany MIX2) i nigdy nie napotkałem żadnych problemów. Jest to jedyny powód, dla którego polecam ten, a nie inny sklep, a jeśli napotkam jakieś problemy będę szukał wtedy alternatywy. Oczywiście nie jest to jedyny słuszny sklep, ale z czystym sumieniem mogę go polecić. Tym razem nawet przyklasnę im za to, że sprzęt miałem u siebie około tygodnia po “światowej” premierze. Oczywiste jest, że za sprzęt sprowadzany z poza granic Europy należy zapłacić podatek (telefony są zwolnione z cła), w związku z czym dodatkowym atutem jest możliwość ubezpieczenia się od VATu. Zawsze pozostają jeszcze portale aukcyjne (polskie czy też chińskie), gdzie ceny są różne, czasem mniej, a czasem bardziej atrakcyjne, lecz sprzęt i tak sprowadzany jest prosto z Chin i nie zawsze mamy pewność co do sprzedawcy, dodatkowych opłat czy też gwarancji. Skoro przed chwilą padło słowo gwarancja to warto wspomnieć, że w przypadku zakupu od wspomnianego iBuyGou może ona być realizowana u Europejskich partnerów serwisowych, a dokładniej w Hiszpanii bądź w Polsce (Wrocław), co również jest ciekawą opcją. Jest to świetna wiadomość, gdyż w przypadku jakichkolwiek problemów nie trzeba wysyłać sprzętu do Chin.

Najlepszy Xiaomi?

Muszę przyznać, że Xiaomi Mi MIX2 mnie zaskoczył. Mając kiedyś w dłoniach MIXa pierwszej generacji wiedziałem czego się powinienem spodziewać z racji podobnej koncepcji. Stało się jednak inaczej i zostałem zaskoczony. Niezwykle bałem się o to, że w przypadku drugiej iteracji będzie sporo kompromisów, że w grę wkroczą księgowi. Mocno się myliłem. Owszem, księgowi stwierdzili, że smartfon, aby się sprzedawał, musi być mniej koncepcyjny, ale inżynierowie jednak dostali sporo wolnej ręki. MIX2 nie stracił nic z atrakcyjności swojego większego i starszego brata. Jest on w każdym elemencie lepszy od niego. Jest mniejszy, przez co świetnie leży w dłoni i można go bezproblemowo obsłużyć jedną ręką. Największą bolączkę jaką był aparat w pierwszym MIXie zastąpiono sprawdzoną konstrukcją z Mi6, sprawiając, że MIX2 ma najlepszy aparat ze wszystkich Xiaomi. Nowy procesor i dobrze zoptymalizowany system sprawiają, że bateria spokojnie wystarcza na dzień intensywnej pracy. Nowa proporcja ekranu 18:9 (MIX posiadał 17:9) powoduje, że konsumpcja treści staje się jeszcze bardziej przyjemna i komfortowa. I nawet jeśli przeskoku wydajnościowego nie widać to są pewne sytuacje, w których szybszy procesor i szybsza pamięć dają o sobie znać. W efekcie okazuje się, że w stosunku do poprzednika poprawiono każdy element. Ekran w rozdzielczości FullHD+ jest jednym z najlepszych IPS LCD jakie widziałem, system działa dobrze i nie jest zaśmiecony niepotrzebnymi dodatkami, a bateria jest bardziej niż zadowalająca. Nie brakuje też NFC, którego jestem wielkim fanem, a także możliwości szybkiego ładowania, ale trudno się ich braku spodziewać w takim urządzeniu. Jakość wykonania jest oszałamiająca, a użyte materiały zdradzają, że mamy do czynienia ze sprzętem z ?wysokiej? półki cenowej (czy aby 2000zł to serio była wysoka półka?). Nie chcę nawet myśleć jak zachwycony byłbym mając do czynienia z edycją specjalną, która jest tu i ówdzie mniejsza o milimetr (sprawiając, że ramki są jeszcze mniejsze) i wykonana jest w całości z ceramiki (unibody), której kształt nadawany jest przez siedem dni. Dodatkowo to prawdziwy demon szybkości, który nigdy nie irytuje swoim działaniem. Dzisiaj nie ma rzeczy, która stanowiłaby dla niego wyzwanie wydajnościowe. To też pokazuje jak daleko zaszła technologia. Oczywiście, że nie jest to smartfon pozbawiony wad. Przede wszystkim brak tutaj możliwości rozszerzenia pamięci, brak złącza słuchawkowego czy transmitera podczerwieni. Dodatkowo oczko aparatu wystaje co jest jedyną, niewielką, ale jednak skazą, w tej pięknej bryle. Konkurencja oferuje też wodoszczelność, której tutaj niestety brak. Nie są to jednak wady dyskwalifikujące, a raczej drobne uchybienia, którym wielu nie będą w niczym przeszkadzać. Czy faktycznie można oferować tak wiele za tak niewygórowaną kwotę? Nie będę odpowiadał na to pytanie. Powiem za to tak, że i w przypadku Mi5, i w przypadku Mi6 często mówiono, że to smartfony świetne, ale mało kto był pewny czy to są prawdziwi konkurenci flagowców. W przypadku MIX2 ja nie mam takich wątpliwości. Jest to flagowiec pełną gębą i to w każdym aspekcie. Rok temu Xiaomi pokazało, że może. Po roku, kiedy konkurencja podąża za nowym trendem robiąc przy tym niejedną pomyłkę, Xiaomi jest mądrzejsze o doświadczenia, które sprawiają, że wady zminimalizowano do minimum. Jest to niezwykle ważne w dobie, w której większość smartfonów jest na tyle wydajna, że działa podobnie. Prawdziwe różnice to tak naprawdę detale. Detale, o które Xiaomi zadbało, tworząc prawdziwe “dzieło sztuki”.

_______________________________________________
źródło grafik: materiały prasowe Xiaomi
 

sprzęt urządzenia mobilne inne

Komentarze