Test NVIDIA GeForce 3D Vision

Strona główna Aktualności

O autorze

Istotnie - podczas naszych kilkudniowych testów okulary nie wymagały ponownego podpinania do źródła prądu. Gdyby jednak zaszła taka potrzeba wystarczy podłączyć je kabelkiem USB pod komputer. Niezbędny do pracy jest również nadajnik IR w postaci pudełeczka przypominającego kształtem ściętą piramidę. Na przednim panelu widnieje logo NVIDII, które podczas zabawy w trójwymiarze świeci się jasnym zielonym światłem. Ale dużo ciekawiej prezentuje się panel tylni - tam oto znajdziemy złącze mini USB (urządzenie musi być stale podłączone do PC, byśmy mogli doświadczać efektów przestrzennych), wejście służące do podłączenia projektora lub telewizora DLP (synchronizacja sygnału), a nieco nad nimi umiejscowione jest bardzo intrygujące pokrętło. Odpowiada ono za korekcję głębi wyświetlanej sceny i uwierzcie mi przydawało się naprawdę często. Pozostałe elementy zestawu to naturalnie instrukcja obsługi oraz instalacji i też już wspomniana ściereczka do utrzymywania w czystości naszych „binokli”.

[image source="Galerie/Inne/Test_NVIDIA_GeForce_3D_Vision:22378" mode="normal"]

Nasz zestaw testowy w tym przypadku to komputer Alsen Diablo 45-9400VP, którego serce stanowił procesor Intel Core 2 Quad 9400 pracujący z zegarem 2,66 GHz, za podstawę całości robiła natomiast płyta główna firmy ASUS o symbolu P5Q-E. Pamięć RAM to kości DDR2 Kingston o łącznej pojemności 4 GB, za wyświetlanie obrazu odpowiadała fabrycznie montowana karta Gigabyte GV-N98TZL-512H na bardzo dobrze znanym układzie GeForce 9800GT. O pozostałych elementach podzespołowych nie wspominam, gdyż w teście pełniły one marginalną rolę. Jako że GeForce 3D Vision do poprawnej pracy wymaga odpowiedniego monitora, telewizora lub projektora, na nasze potrzeby otrzymaliśmy od przedstawiciela NVIDII 22 calowy monitor Samsunga o oznaczeniu SyncMaster 2233RZ. To jeden z dwóch dostępnych paneli, który potrafi wyświetlać obraz z częstotliwością odświeżania 120 Hz – drugim, mniej popularnym, jest Viewsonic FuHzion VX2265wm. Monitor w testach pracował z maksymalną rozdzielczością 1680x1050. Wszelka instalacja nie nastręczała żadnych problemów - po zaaplikowaniu najnowszych sterowników do karty należy doinstalować sterownik 3D Vision i możemy zacząć przygodę z grami w nowym wymiarze.

Niestety w niniejszym teście nie mamy możliwości, aby się podzielić z naszymi czytelnikami tym, co najważniejsze - czyli widokiem przez okulary, stąd będziecie musieli polegać tylko i wyłącznie na odczuciach autora testu. Przejdźmy tutaj do meritum, do gier z wykorzystaniem GeForce 3D Vision. Do testów użyliśmy szeregu popularnych produkcji. Przy Left 4 Dead zombiaki wręcz wyłaziły z ekranu, HUD (czyli wskaźniki) zawieszony został tak, jak byśmy rzeczywiście mieli jakiś hełm z ekranem, na którym wyświetlane są podstawowe dane na temat naszego zdrowia i uzbrojenia oraz info o kompanach. Burnout Paradise przy 3D Vision prezentuje się jeszcze cudowniej, przy czym zmniejszyliśmy kontrast, co zaowocowało znacznie lepszym odbiorem głębi. Auto nabrało naprawdę trójwymiarowych kształtów, zaś przy wszelkich kraksach elementy pojazdu realistycznie frunęły w naszą stronę…

[image source="Galerie/Inne/Test_NVIDIA_GeForce_3D_Vision:22372" mode="normal"]

Kolejne wyścigi, Race Driver: GRID, zaatakowały efektami przestrzennymi już w menu głównym, gdzie wyświetlane opcje chcą wręcz wyskoczyć na nas z ekranu. W samej grze bardzo dobrze widzimy nasz pojazd, a gdzieś w głębi sunących przeciwników. Mały niesmak pozostawiał dym, podczas ostrych startów czy wyhamowań, który to wyglądał na dziwnie oderwany od całej sceny. Dalej na tapetę powędrowało starusieńkie już Assassin’s Creed. Cóż, na nowo pokazuje klasę. Altair ze swoimi „kocimi ruchami” wypada rewelacyjnie, nie inaczej jest też z otoczeniem - łącznie z domami czy roślinnością. Wszystko, co widzimy, wydaje się na wyciągnięcie ręki. Co ciekawe, przy tym tytule zauważyłem jedną interesującą z technicznego punktu widzenia rzecz - gra ma tendencję do uruchamiania się w okienku, a wtedy 3D Vision po prostu nie działa.

2
© dobreprogramy