USA. Sąd Najwyższy zakazał NSA śledzenia smartfonów. Wywiad będzie dyskutować

Strona główna Aktualności

O autorze

Amerykański wywiad twierdzi, że od roku 2018 zaprzestał gromadzenia danych o lokalizacji przypadkowych smartfonów. Pisze o tym w liście otwartym wydanym przez biuro dyrektora Wywiadu Narodowego.

Sprawa dotyczy przełomowego werdyktu, jaki przed rokiem wydał Sąd Najwyższy USA przeciwko władzom, zabraniając przeszukiwania elektronicznych danych o lokalizacji bez nakazu. Senator Ron Wyden napisał wtedy do ówczesnego dyrektora wywiadu krajowego, Dana Coatsa, pytając, w jaki sposób organizacje pokroju Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) odnoszą się do wyroku sądu.

Czwartkowy list stanowi odpowiedź. Jak czytamy, agencje wywiadowcze już zaprzestały gromadzenia danych o lokalizacji na terenie USA bez nakazu sądowego. Wcześniej mogły to robić na mocy ustawy Patriot Act, uchwalonej w 2001 w wyniku zamachów na WTC.

Wywiad będzie walczyć o swoje

Przy czym urzędnicy wywiadu nie kryją, że postanowienie sądu im nie odpowiada. "Departament Sprawiedliwości i środowisko wywiadu nie doszli do wniosku prawnego w tej sprawie" – oświadcza biuro dyrektora Wywiadu Narodowego. Deklaruje jednak, że zamierza przestrzegać prawa, choć będzie je podważać w przyszłości drogą debaty.

W grudniu wygasają postanowienia sekcji 215. Patriot Act, która jest zarazem jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów tej ustawy. Zezwala amerykańskim służbom na dostęp do rozmaitych danych na mocy Ustawy o Nadzorze Wywiadu Zagranicznego. Z tego właśnie przepisu korzystała NSA nasłuchując smartfonów. Siłą rzeczy podjęto temat nowelizacji.

Wywiad podsumowuje: "Jak pokazał miniony rok, Amerykanie nie muszą wybierać między wolnością a bezpieczeństwem. Kongres powinien zreformować sekcję 215, aby upewnić się, że mamy jedno i drugie”. Społeczeństwo jest w kwestii interpretacji podzielone.

© dobreprogramy