reklama

Ubisoft nie może zapomnieć o starych konsolach, chociaż zakłada zdecydowanie szybsze upowszechnienie się nowych

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Pojawienie się konsol nowej generacji mogło trochę rozczarować. Nie chodzi już o dostępność urządzeń w sklepach (w Polsce PS4 jest na razie jak Yeti — ktoś gdzieś ją widział, ale szybko zniknęła), lecz brak naprawdę wybitnych gier startowych. Ubisoft może się cieszyć z tego, że lepsza edycja Assassin's Creed IV: Black Flag jest jednym z najczęściej kupowanych tytułów, a przeznaczone dla imprezowiczów Just Dance 2014 też radzi sobie całkiem nieźle, nawet pomimo tego, że mamy do czynienia z tylko trochę usprawnionymi projektami. Niestety, póki Xboksów One i PlayStation 4 nie rozejdzie się więcej sztuk, na rewolucje nie ma co liczyć, chociaż firma mówi, że z drugiej strony to jest dobry moment na eksperymentowanie z grami. Tak czy siak, z uwagi na obecność na rynku milionów Xboksów 360 oraz PS3, te platformy wciąż pozostają priorytetem.

To następstwo rozciągniętej na 7-8 lat poprzedniej generacji, okres wbrew temu co mówi Microsoft jednak bardzo długi. Ilość użytkowników tych systemów nie pozwala odciąć się grubą kreską od przeszłości i po prostu skoncentrować na tworzeniu projektów podobnych od Watch Dogs, Driveclub czy The Division, strzelanki zbudowanej na bazie niesamowitego silnika Snowdrop. Ubisoft wierzy jednak, że PS4 z Xboksem One upowszechnią się o wiele szybciej, niż w domach pojawiły się poprzednie konsole. Przemawia za tym zmęczenie graczy przestarzałą technologią, czego może i po The Last of Us czy GTA V nie widać, ale takich perełek będzie już mniej. Pytanie tylko ilu żądnych lepszej grafiki konsolowców w międzyczasie przeniosło się na PC, dołączając do wojenki NVIDIA kontra AMD... Gry za grosze w cyfrowych sklepach także kuszą.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama