Ubuntu na Samsung DeX – pierwsza prezentacja napawa optymizmem

Strona główna Aktualności
image

O autorze

W październiku pisaliśmy o interesującej inicjatywie Samsunga, dzięki której na smartfonie Galaxy S8 zadokowanym w stacji Samsung DeX uruchomić będzie można pełne linuksowe dystrybucje. W ostatnim czasie Samsung opublikował film prezentujący koncepcję tego rozwiązania, która uchyla rąbka tajemnicy o praktycznym działaniu Linux on Galaxy.

Umieszczony w stacji DeX smartfon ma pozwolić na korzystanie z każdej dystrybucji, jaką uruchomić można na procesorach ARM. Po podłączeniu smartfonu do monitora użytkownik będzie mógł skorzystać z programu, dzięki któremu uruchomi dystrybucje wykorzystujące tę samą wersję linuksowego jądra, co Android zainstalowany na smartfonie. Kolejne szczegóły w tej sprawie ujawnia nowy film – jest to co prawda jedynie materiał koncepcyjny, niemniej daje wgląd do ciekawych szczegółów.

Na tapet trafiło Ubuntu. Nie wiemy niestety, jaka wersja systemu jest używana Wykorzystano wersję 16.04 LTS, uwagę zwraca jednak domyślne środowisko graficzne. Wszak mowa o Ubuntu w wariancie skrojonym na potrzeby kompatybilności z procesorami ARM, w rezultacie czego trudno było oczekiwać, że otrzymamy Unity czy pełne GNOME Shell znane z Ubuntu 17.10. Zamiast tego, po wyborze Ubuntu z aplikacji Linux on Galaxy, najpierw w oknie, a potem w trybie pełnoekranowym, możemy oglądać środowisko bliźniaczo podobne dla GNOME Classic.

Dystrybucje Linuxa uruchamiane na Galaxy S8 mają być propozycją skierowaną przede wszystkim do deweloperów, w filmie zaprezentowano zatem działanie zintegrowanego środowiska Eclipse. Wykorzystywane jest ono przez twórców aplikacji przeznaczonych na Androida. Linux on Galaxy będzie zatem umożliwiać tworzenie aplikacji mobilnych na system mobilny Google w środowisku uruchamianym na urządzeniu... z systemem mobilnym Google.

Z filmu nie dowiadujemy się wiele, nie sposób założyć nawet, że środowisko graficzne Ubuntu to rzeczywiście GNOME Classic – po wolcie na GNOME 3 jak grzyby po deszczu wyrosły przecież propozycje bliźniaczo podobne do GNOME 2. Nie zmienia to faktu, że uruchamianie pełnoprawnych pulpitowych systemów operacyjnych na urządzeniach mobilnych jest coraz bliżej. I po licznych, zakończonych niepowodzeniem (czy to funkcjonalnym, jak było w Continuum, czy to finansowym, jak w Ubuntu Convergance) próbach, w końcu może się udać.

© dobreprogramy

Komentarze