Wiedźmin 3: Krew i Wino – gramy w 1080p na taniej karcie graficznej

Strona główna Wideo Gry

O autorze

Wiedźmin 3: Dziki Gon to tytuł, obok którego nie można przejść obojętnie. CD Projekt pokazał całemu światu, jak powinna wyglądać rasowa gra RPG. Naszym zdaniem odstawił konkurencję o lata świetlne. Jednak coś się kończy, coś się zaczyna... jak pisał pewien polski pisarz fantasy. Właśnie premierę miał drugi i ostatni dodatek fabularny do podstawowej części gry. Po bardzo dobrze przyjętej podstawce i pierwszym DLC, wymagania graczy mocno urosły. Czy CD Projekt sprostał zadaniu? Moim zdaniem tak, zobaczcie czy udało mi się przekonać sceptycznego do tytułu Coleslava.

Dodatek Krew i Wino jest po prostu przeuroczy. Tym razem Geralt trafia do małego księstwa Toussaint, gdzie ma odnaleźć Bestię, która morduje mieszkańców. Kraina ta w pierwszym kontakcie wydaję się wręcz sielankowa. Mieszkańcy w głównej mierze trudnią się produkcją najlepszego wina na kontynencie. Nic zatem dziwnego, że kraina ta według Sapkowskiego, nigdy nie brała udziału w wojnach, które przetoczyły się przez królestwa północy. Gdyby przyrównać Toussaint do realnych odpowiedników, bardzo blisko temu księstwu do południowej Francji czy włoskiego Piemontu.

Grało nam się wręcz wyśmienicie, o dziwo na niezbyt rozbudowanej maszynie. Za grafikę odpowiadała karta Sapphire Radeon R7 360, która w Full HD i przy średnich detalach z tytułem poradziła sobie doskonale. Oczywiście reszta komputera też jest ważna, jednak więcej na jego temat dowiecie się już na dniach, kiedy opublikujemy materiał o komputerze do gier w bardzo przystępnym przedziale cenowym.

Zachęcamy też do obejrzenia naszej relacji z tzw. "nocnej premiery" podstawowej wersji gry.

© dobreprogramy