Tym razem nasz festiwal przenosi się do Australii. Piszę nasz, ponieważ teraz, ze zwykłego zawodnika stajemy się organizatorem tej imprezy. Mamy wpływ na dosłownie wszystko, co jest związane z przygotowaniem wyścigów. Od ustalenia tras, stopnia ich skomplikowania po muzykę, która będzie lecieć z radia. Do wyboru mamy aż 350 modeli aut, od typowych ścigałek, po auta terenowe, codziennego użytku czy nawet bugge! Do tego setki tras, rywalizacja z żywym przeciwnikiem, tryb kooperacji dla maksymalnie czterech graczy. Jest w czym przebierać. Mnie brakuje tylko trybu dla dwóch graczy i rywalizacji na jednej konsoli, cóż znak czasów.
Gra w stosunku do poprzedniej odsłony, ma ogromną mapę działań. Mówi się, że jest dwukrotnie większa. Do tego zróżnicowane tereny takie jak pustynia, plaże, dżungla czy też nowoczesne miasto mocno różnicują rozgrywkę - nudzić się nie będziemy. Świetnym posunięciem jest udostępnienie gry w usłudze Xbox Play Anywhere. Przy zakupie cyfrowej wersji gry zagramy w nią zarówno na konsoli, jak i na komputerze z Windows 10. Ten bonus nie dotyczy niestety wersji pudełkowych. Gra pojawi się na sklepowych półkach już 27 września (wcześniej, bo 23 września zagrają Ci, którzy skusili się na wersję Ultimate). Ceny wahają się od 209 za wersję pecetową po 239 złotych za wersję na konsolę Microsoftu.