reklama

Wiedźmin 3 prezentuje się fenomenalnie, ale najlepiej mieć PC z kartą firmy NVIDIA

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Podczas warsztatów poprowadzonych podczas Łódż Game Summit 2013 przez Przemysława Czatrowskiego i Krzysztofa Krzyścina z CD Projekt RED każdy z przybyłych mógł zadać dowolne pytanie związane z wykorzystywaną w Wiedźminie 3: Dzikim Gonie technologią RED Engine. Graficznie produkt prezentuje się naprawdę fantastycznie, można było dowiedzieć się między innymi, w jaki sposób uzyskano przepięknie wyglądającą wodę, rozciągającą się aż po horyzont i przy okazji nie dławiącą systemu (w tym chociażby, że po optymalizacjach obliczana jest ona na GPU), jak obiekty w grze wzbogacane są o dodatkowe, nakładane na nie efekty i czy bardzo programiści lubią się z grafikami, których za często ponoszą wodze fantazji... Powtórzono też, że w technologii nie pozostało nic z Aurory z pierwszej odsłony serii.

Zapytać musiałem oczywiście także o kwestię graficznej jakości produktu na konsolach nowej generacji w stosunku do mocarnych PC i tutaj zmartwić może ciut informacja o bliskiej współpracy rodaków z firmą NVIDIA. Generalnie zaawansowane efekty (a tych jest cała masa, od wolumetrycznej mgły, przez realistyczny dym i futra na zwierzętach, po bardzo wiarygodne zachowanie się fizyczne obiektów, także tkanin) tworzone są z myślą przede wszystkim o kartach GeForce. W konsolach zaś siedzą rozwiązania AMD. CD Projekt RED mocno zapewnia niemniej, że dąży do graficznej równości oprawy na wszystkich docelowych platformach i jeśli pojawią się różnice między wersjami to niekoniecznie od razu zauważalne. Na razie studio niczego poświęcać nie musiało.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama