Windows 10: jedna z wersji traci wsparcie. Sprawdź aktualizacje!

Strona główna Aktualności
Windows 10: jedna z wersji traci wsparcie. (fot. Kamil Dudek)
Windows 10: jedna z wersji traci wsparcie. (fot. Kamil Dudek)

O autorze

Doczekaliśmy się kolejnej wersji systemu Windows 10, która utraciła wsparcie techniczne producenta. Ponad cztery lata od wydania "Dziesiątki", jest to dopiero druga kompilacja którą spotkał taki los. Od teraz, czyli po 8 października, wariant znany pod nazwami "Aktualizacja dla twórców", "Wersja 1703" oraz "Kompilacja 15063" nie będzie już otrzymywać pakietów aktualizacji.

Problemy jako usługa (PaaS)

Ponieważ koncepcja Windows jako usługa jest tak naprawdę jednym wielkim nadużyciem, ścieżki aktualizacji systemu są bardzo skomplikowane. Nie pomoże w tym niedawne odejście Dony Sarkar, kierowniczki programu Windows Insider (choć przy jej nastawieniu do pierścienia Slow Ring i katastrofie z 1809, zapewne także nie zaszkodzi). Przezroczyste aktualizowanie systemu, czyli wprowadzenie czegoś na kształt linuksowego rolling release, wymagałoby gruntownej przebudowy stosu serwisowego, a wypracowane przez lat metody współpracy z producentami sprzętu uczyniłyby to niemal niemożliwą misją.

Dlatego Windows 10 jest aktualizowany na dwa sposoby. Pierwszym jest comiesięczny (przynajmniej – zazwyczaj częstszy) pakiet aktualizacji zbiorczych, podbijający ostatni numerek wersji. Drugim – wydawana co pół roku duża aktualizacja, wprowadzająca nowe funkcje. Ten drugi tryb to w praktyce nowy system operacyjny. Aplikowanie takiej paczki polega de facto nie na łataniu zainstalowanego systemu, a zupełnej jego podmianie (poprzednia wersja ląduje w katalogu Windows.OLD).

Skąd tyle Dziesiątek?

Intuicja nakazywałaby, że moment wydania nowej, "dużej" wersji powinien oznaczać porzucenie poprzedniej. Tak się jednak nie dzieje. Jest kilka powodów. Pierwszym jest czas całego procesu: nowy Windows musi się pobrać w tle, następnie rozpakować, zinwentaryzować dotychczasową instalację, wytyczyć ścieżkę migracji, przygotować sterowniki, pobrać aktualizacje do aktualizacji (!) i dopiero wtedy wyświetlić komunikat, że jest gotów do instalacji!

Jeżeli komputer bywa uruchomiony zbyt rzadko, ma mało miejsca na dysku albo jest podpięty do słabego łącza, wyżej wspomniana faza wstępna nie ma szans na ukończenie. Dlatego wiele komputerów pracuje na starszych wersjach Windows 10, stąd też Microsoft musi dostarczać do nich aktualizacje.

Drugim powodem jest tzw. baseline: producenci sterowników standaryzują na konkretnym numerze kompilacji. Wbrew temu, co można zobaczyć na stronach np. Della lub Lenovo, tak naprawdę nie ma czegoś takiego, jak "sterownik do Windows 10". Istnieją sterowniki celujące w określoną wersję Windows NT. Dla takiego sterownika, wersja systemu nie może być niższa, a jeżeli plik INF jest bardzo dokładny, nie może być też wyższa.

Zdarzają się też sterowniki blokowane po stronie Windows Update: sterownik "nie wie", że nie będzie pasował do nowej wersji, system nie potrafi wykryć niekompatybilności, ale ponieważ problemy są znane, komputer nie otrzyma nowego wydania Dziesiątki. To doskonały mechanizm: w razie wystarczająco częstych kłopotów u Insiderów, telemetria poinformuje centralę, że pchanie nowej wersji na daną konfigurację może być problematyczne. Jednym z komputerów, na których Windows Update blokuje instalację świeżych kompilacji Windows jest... tablet Microsoft Surface. Dziarsko trzyma się on wydania 1803.

Wersje specjalistyczne

Jesteśmy jednak bardzo daleko od pełnego wyjaśnienia, dlaczego Microsoft obsługuje tyle różnych wersji systemu jednocześnie. Jest bowiem jeszcze kilka kwestii, jak wydania Enterprise, LTSC oraz Server. Wariant Enterprise jest serwisowany rok dłużej, niż wersja konsumencka. Z kolei wydania LTSC i Server (pełny, nie Core – to bowiem jeszcze inna historia), oparte na tej samej kompilacji, podążają klasycznym trybem wsparcia technicznego i otrzymują 10 lat aktualizacji.

Jeżeli więc padnie na termin, w którym ten sam build otrzyma wersję Home, Pro, Enterprise, LTSC i Server, to taka wersja Dziesiątki będzie dostawać aktualizacje przez 10 lat. Nie każdy będzie je mógł zainstalować (DISM sprawdza licencję), ale w Redmond ktoś będzie musiał nad nimi pracować. Dotychczas wydano trzy wersje LTSC systemu Windows 10, więc jedna trzecia wersji Dziesiątki będzie wspierana jeszcze przez dobrych kilka lat.

To wszystko oznacza, że wypaść ze wsparcia mogą jedynie te kompilacje, które wydano niejako pomiędzy wariantami LTSC. A ponieważ każde pozostałe wydanie dostaje rok supportu dla konsumentów i dodatkowy rok dla firm, częstość wydań Windows 10 i jego relatywnie młody wiek prowadzą do olbrzymiej ilości obsługiwanych wariantów. Ten szaleńczy harmonogram wydawniczy niewątpliwie musi się odbijać negatywnie na jakości i jeżeli nie odczuliśmy tego na własnej skórze, to na pewno udało się usłyszeć wiele opowieści o nieudanych aktualizacjach, pochodzących z niezależnych od siebie źródeł.

Aktualne kompilacje

Poza wersją 1703, nieobsługiwaną pozostaje wersja 1511, pierwsza duża aktualizacja Dziesiątki, pełniąca rolę dowodu, że oto Windows będzie już serwisowany regularnie. Jej poprzednik i następca, nieotrzymujące już łatek dla klientów indywidualnych, wiodą swoje drugie życie jako Windows 10 Enteprise LTSB 2015 oraz Windows Server 2016. Następną długowieczną wersją jest 1809, dostępny także w smaku "Windows Server 2019". W międzyczasie swoje wsparcie dwie kolejne wersje Dziesiątki, czyli 1709 oraz 1803.

Żywota dokona także oddzielna, dedykowana linia dla telefonów, czyli Windows 10 Mobile. Obsługa techniczna owego porzuconego cuda kończy się 10 grudnia 2019. Po tym czasie system będzie oczywiście działać dalej, ale rozpocznie się powolna śmierć kolejnych usług chmurowych, stanowiących istotne zaplecze funkcjonalne dla interfejsu smartfona.

Microsoft chwali się, że aby móc korzystać z najnowszej wersji systemu, "nie trzeba nic robić". Moduł Windows Update powinien samodzielnie zadbać o to, żeby na komputerze znajdowała się aktualna Dziesiątka. Możemy się też upewnić samodzielnie: w aplikacji Ustawienia, w dziale System i sekcji Informacje, znajduje się panel z informacją o wersji systemu (te same dane wyświetli także systemowa aplikacja winver.exe).

Dostępne paczki

Jeżeli wersja naszego systemu jest starsza, niż "1903", co należy czytać jako "marzec 2019", to znaczy, że nie pracujemy na najświeższym wydaniu. Wersja starsza od 1803 oznacza z kolei, że pracujemy nie tylko na wersji nieaktualnej, ale i na takiej, która nie otrzymuje już łatek bezpieczeństwa. Przy okazji, warto też sprawdzić ostatni numerek wersji, aby np. upewnić się, czy korzystając ze starszej, ale obsługiwanej wersji, na pewno mamy zainstalowane wszystkie łatki. Oto najnowsze/ostatnie numery wersji:

  • Kompilacja 10240.18368 dla Windows 10 1507
  • Kompilacja 10586.1540 dla Windows 10 1511
  • Kompilacja 14393.3274 dla Windows 10 1607
  • Kompilacja 15063.2108 dla Windows 10 1703
  • Kompilacja 16299.1451 dla Windows 10 1709
  • Kompilacja 15254.590 dla Windows 10 Mobile
  • Kompilacja 17134.1069 dla Windows 10 1803
  • Kompilacja 17763.806 dla Windows 10 1809
  • Kompilacja 18362.418 dla Windows 10 1903

Od dziś, jedynie wersje 1803, 1809 i 1903 otrzymują aktualizacje dla klientów indywidualnych. Jeżeli siedzimy na starszym "numerku" niż te z listy, czas udać się do sekcji Windows Update aplikacji Ustawienia i poprosić o sprawdzenie i pobranie najnowszych. Jeżeli mimo nieaktualnego systemu, Windows Update nie zaoferuje nic nowego... Cóż, najlepiej zapytać o pomoc na naszym Forum. Być może sam będę w stanie pomóc.

Nadchodząca wersja Windows 10, wydanie 1909, nie będzie już tak wielka jak poprzednie półroczne iteracje. Microsoft odświeża tu koncepcję dodatku Service Pack. Przez pewien czas będą obsługiwane zarówno 1903 i 1909, ale binarne różnice między nimi będą wyraźnie mniejsze, co pozwoli zmniejszyć ilość pracy nad łatkami. Miejmy nadzieję, że przełoży się to na wzrost jakości. Przekonamy się o tym zapewne już w ciągu najbliższych tygodni.

© dobreprogramy