Windows 12, czyli gnulinuksowa zaczepka w stronę Microsoftu po raz kolejny

Strona główna Aktualności

O autorze

Jak pamiętacie, nieprzypadkowo wydany w przeddzień porzucenia wsparcia Windowsa 7, Linux Lite 4.8 miał skusić osoby poszukujące dla siebie bezpiecznego systemu. Ktoś wyraźnie liczy na ludzi niezadowolonych z Microsoftu, bo oto do sieci trafił kolejny wariant Linuksa Lite, ochrzczony wymownym przydomkiem Windows 12 Lite.

Czym jest Windows 12 Lite? To Linux Lite 4.8 ze środowiskiem graficznym Xfce, czyli jak oryginał, jednak wzbogacony o znane z Windowsa 10 tapety i ikony w stylu flat design.

Niemniej w tym przypadku istotny jest nie tyle sam system, co ideologia za nim stojąca. Utworzono dedykowaną projektowi witrynę, na której możemy m.in. przeczytać, że Linux to gwarancja braku problemów z aktualizacjami i brak konieczności posiadania oprogramowania antywirusowego. Że podobnie jak Windows 10 oferuje dostęp do znanych aplikacji, a nawet gier, ale jest lżejszy i zużywa mniej zasobów sprzętowych.

Obszerny poradnik przeprowadza przez instalację, a ponadto pozwala skonfigurować podstawowe narzędzia, takie jak PlayOnLinux; warstwa translacji dla gier i oprogramowania.

Trudno powiedzieć, kto stoi za tym projektem, gdyż nikt nie raczył się pod nim podpisać. Nazwisko szefa projektu Linux Lite 4.8, Jerry'ego Benzencona, pojawia się tylko w kontekście samego Linuksa Lite i jego komponentów, a nie modyfikacji Windows 12 Lite.

Niezbyt wyszukana próba zyskania atencji? Cóż, na to wygląda – choć należy zauważyć, że ostatnimi czasy społeczność gnulinuksowa coraz chętniej nawiązuje do Windowsa. Nawet Canonical, zazwyczaj bardzo powściągliwy, usiłuje uszczknąć kawałek tortu dla siebie. Inna sprawa, że efektów tej kampanii partyzanckiej jakoś nie widać. I raczej mało prawdopodobne, aby to się zmieniło.

© dobreprogramy
s