reklama

Wirtualna „strefa Schengen” – dla Netfliksa w Europie nie będzie już granic

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Jak wiecie, prace nad budową wspólnego cyfrowego rynku europejskiego w ramach dyrektywy o transgranicznym dostępie do usług internetowych nie skończyły się dobrze dla konsumentów. Lobby nadawców wymusiło wyłączenie z regulacji treści audiowizualnych, by utrzymać blokady terytorialne w serwisach wideo. Jednak nie wszystko jest stracone – Reuters powołując się na swoich informatorów donosi, że Komisja Europejska w tej sprawie zdołała się porozumieć z Netflixem, Sky oraz ProSiebenSat.1.

Przypomnijmy – prace nad transgranicznym dostępem do usług internetowych na terenie Unii Europejskiej rozpoczęły się w zeszłym roku. Komisja Europejska chciała doprowadzić do sytuacji, w której każdy obywatel Unii, który wykupi płatny dostęp do usług internetowych, będzie mógł z niego korzystać niezależnie od tego, w którym kraju członkowskim się obecnie znajduje.

Niestety, w finalnej wersji projektu zapisano, że nowe regulacje nie będą obejmowały treści o charakterze audiowizualnym, co oznaczałoby, że operatorzy usług VoD wciąż będą mogli zasłaniać się prawami do cyfrowej dystrybucji na konkretny kraj i udostępniać wybrane treści tylko osobom znajdującym się w konkretnym kraju. Był to znaczący krok wstecz względem śmiałych planów wiceprzewodniczącego KE ds. jednolitego rynku cyfrowego Andrusa Ansipa, zamierzającego całkowicie znieść bariery geograficzne.

Ansip najwyraźniej się jednak nie poddał: zgodnie z wynegocjowanym porozumieniem, abonenci Netfliksa, Sky TV Now oraz ProSiebenSat.1MaxDome TV będą mieli pełny dostęp do swoich subskrypcji w każdym z krajów członkowskich Unii. Porozumienie ma wejść w życie od stycznia 2017 roku – i niewątpliwie znacznie zwiększy atrakcyjność działających ponad granicami usług.

Polscy operatorzy, jak wiadomo, zazdrośnie ograniczają emitowanie nawet trywialnych materiałów wideo poza granicami naszego kraju. Cała nadzieja w tym, że konkurencja transnarodowych dostawców zmusi ich do uwolnienia treści – choćby by udostępnić je Polonii.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama