r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Właściciele praw autorskich dogadali się z operatorami wyszukiwarek

Strona główna AktualnościINTERNET

Co może wyniknąć z trwających ponad pięć lat zakulisowych spotkań firm tworzących silniki wyszukiwania i właścicieli praw autorskich? Jeśli nad całością czuwa rząd państwa, to z pewnością kolejne ograniczenia, mające na celu walkę z piractwem. W Wielkiej Brytanii zawarto właśnie porozumienie, którego zadaniem jest zdegradowanie i wykluczenie treści pirackich z wyszukiwarek. Wychwytywanie i obniżanie wartości ma działać szybciej i skuteczniej niż dotychczas.

Jak donosi serwis torrentfreak.com, rozmowy związane z filtrowaniem wyników wyszukiwania, tak by były one zgodne z prawem autorskim, trwają już od ponad pięciu lat. Wcześniej nie przynosiły oczekiwanego przez brytyjski rząd rezultatu. Niemożliwość osiągnięcia porozumienia zmusiła rząd Jej Królewskiej Mości do bardziej radykalnych kroków – zagrożono konsekwencjami prawnymi.

Nowe podejście zaowocowało w końcu oczekiwanym porozumieniem antypirackim, pierwszym na świecie między firmami oferującymi wyszukiwarki internetowe, a właścicielami praw autorskich. Umowa właśnie dziś została oficjalnie ogłoszona i opisuje współpracę Google i Microsoftu (Bing) z kilkoma organizacjami chroniącymi własność intelektualną artystów.

r   e   k   l   a   m   a

Google i Microsoft zostały zobowiązane do zoptymalizowania wykorzystywanych algorytmów, tak by obniżyć atrakcyjność pirackich treści dla swoich silników wyszukiwania. Materiały naruszające prawa autorskie mają stać się mniej widoczne, szybciej znikać z pierwszych stron wyników wyszukiwania. Dodatkowo, lepiej promowane mają być źródła zapewniające dostęp do legalnej muzyki czy filmów, a to z kolei ma się przełożyć na większe zyski dla twórców.

Strony uzgodniły także, że będą teraz bliżej współpracować. Będzie to odbywać się m.in. przez udostępnianie danych w celu optymalizacji przyszłych działań wymierzonych w piratów. Jednym z efektów będzie wpływ na sugestie automatycznego uzupełniania w wyszukiwarkach, zniknąć mają wszystkie podpowiedzi mogące doprowadzić do nielegalnych materiałów.

Grupy zrzeszające właścicieli praw autorskich są zadowolone z osiągniętego porozumienia. Mają nadzieję, że przyczyni się ono do eliminacji pirackich materiałów, a także do kierowania użytkowników wyszukiwarek do legalnych alternatyw. Dodają, że wcześniej pirackie strony można było zbyt łatwo znaleźć, co negatywnie wpływało na zainteresowanie legalnymi treściami.

Warto zwrócić uwagę, że umowa aż tak znacząco nie zmienia wymogów stawianych Gogole i Microsoftowi. Google już wcześniej musiało obniżać wartość pirackich treści, a także musiało wyeliminować je z autouzupełniania. Jednakże teraz te działania mają być intensywniejsze. Dalsze żądania, takie jak usuwanie pirackich witryn z wyników, nie stały się jednak częścią porozumienia. Zmiany zaczną obowiązywać od 1 czerwca tego roku.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.