r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Woolim – ten tablet z Korei Północnej pasowałby do Roku 1984

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Spoglądając na rynek urządzeń elektronicznych w Korei Północnej napotkać możemy na nietypowy tablet, którego przeznaczenie nie pozostawia złudzeń. Mające dostarczać obywatelom rozrywkę, wnoszące powiew nowoczesności do ich domów urządzenie jest zarazem kolejnym narzędziem propagandy i kontroli.

Woolim został wyprodukowany przez firmę Hoozo z Chin. Z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym i przypomina każdy inny tablet ze średniej półki. Wewnątrz jednak sytuacja jest już zgoła odmienna. Urządzenie zostało specjalnie przygotowane wyłącznie na rynek Najlepszej Korei, a tym samym pozbawione niektórych elementów wyposażenia. Spreparowane zostało również oprogramowanie – pod spodem kryje się czysty Android, ale został przykryty nakładką.

W tablecie wymieniono komponenty radiowe, tak by możliwe było jedynie łączenie się z lokalnym internetem krajowym. Da się również oglądać lokalną telewizję i korzystać z zainstalowanych na urządzeniu aplikacji edukacyjnych. Dzieci powinien ucieszyć fakt, iż wśród programów znalazły się również pozycje dla nich, w tym zmodyfikowana edycja Angry Birds.

r   e   k   l   a   m   a

Niestety reszta nie jest już tak kolorowa. Przy próbie uruchomienia każdej aplikacji czy otworzenia dokumentu, system operacyjny Woolima sprawdza, czy zgadzają się cyfrowe podpisy i dopiero wtedy zezwala na ich uruchomienie czy otworzenie. W praktyce oznacza to, że na urządzeniu nie odczytamy żadnego własnego pliku, ani nie zainstalujemy nowej aplikacji (wliczając w to bezpośrednią próbę uruchomienia plików APK).

Bezkompromisowo rozwiązano natomiast kwestię śledzenia działań użytkownika: tablet regularnie wykonuje zrzuty ekranu, których następnie nie można usunąć, ale są dostępne z poziomu innych aplikacji. Nietrudno zatem wyobrazić sobie, że w tle mogą być udostępniane władzom, by te miały pełny obraz tego, jak wykorzystywany jest tablet.

Cena urządzenia, która nie została jeszcze ujawniona, może okazać się wysoka. Wartość samych podzespołów Woolima oszacowano na niecałe 200 euro. Docelowy koszt będzie od tej kwoty jeszcze wyższy, co sugeruje, że urządzenie będzie w praktyce dostępne jedynie dla zamożniejszych mieszkańców Korei Północnej. Nic dziwnego więc, że tyle wysiłku włożono w zabezpieczenie ich przed niepożądanymi treściami.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.