Worms W.M.D. – robaczki wróciły w najbardziej niszczycielskiej grze w historii serii

Strona główna Aktualności
image

O autorze

W cieniu No Man's Sky i nowego Deus Ex czai się prosta gra, pełna brutalnej destrukcji, ubranej w rozkoszną szatę graficzną. Już można kupić najnowszą część popularnych Wormsów.

Według twórców Worms W.M.D. to najbardziej destrukcyjna gra w historii serii. Warto dodać, że jest jednocześnie najładniejsza. Oko cieszą urocze animacje i dwuwymiarowa grafika, rysowana ręcznie. W grze znajdziemy oczywiście nowe typy broni, a także zupełnie odjechany system tworzenia nowych przedmiotów, pojazdy i helikoptery, które można prowadzić i budynki, w których można próbować się kryć. Co ważne, nowości w żaden sposób nie kolidują z klasyczną mechaniką i dobrze znanymi narzędziami zagłady. Arsenał liczy 80 typów broni i jest w tej części naprawdę imponujący.

W Worms W.M.D. zapakowano kampanię złożoną z 30 plansz o rosnącym poziomie trudności. W trybie dla kilku graczy można zmierzyć się z maksymalnie pięcioma przeciwnikami, z których każdy będzie kierował ośmioma robaczkami. Grać można lokalnie (turowo) lub przez Internet.

Worms W.M.D. można kupić na Steamie na Windowsa, Maca i Ubuntu, a także, co jest pewnym zaskoczeniem, na GOG-u. Te drugi sklep oferuje wersje na Windowsa i OS X, pozbawione DRM. Można też oczywiście zagrać na PS4 i Xboksie One. Gra kosztuje 80 złotych i ma polski interfejs.

© dobreprogramy