Wyciek danych z firmy Rutkowskiego. Do sieci trafiły tysiące zdjęć, filmów i dokumentów

Strona główna Aktualności
fot. Werner Moser z Pixabay
fot. Werner Moser z Pixabay

O autorze

W sieci opublikowano archiwum zawierające prawie 4GB danych i prawdopodobnie wykradzione z firmy Rutkowski Biuro Detektywistyczne. Pliki mają być załącznikami e-maili wysyłanych i otrzymywanych na adres rutkowski@op.pl, czyli oficjalny e-mail firmy.

Jak podaje Zaufana Trzecia Strona, wczorajszego popołudnia, na pewnym forum internetowym pojawiło się ciekawe archiwum plików. Po jego zawartości dało się stwierdzić, że pochodziły one ze skrzynki pocztowej firmy Rutkowskiego oraz zawierały ponad 5 tysięcy plików. Były to głównie zdjęcia, filmy i dokumenty.

Większość z plików przedstawiała efekty obserwacji przeróżnych osób i miejsc. Znajdowały się tam nagrania z kamer przemysłowych, akta sądowe, umowy, ale też przeróżne dane osobiste Krzysztofa Rutkowskiego. Wśród nich znaleziono zdjęcia rodzinne, rezerwacje lotów, notatki i wiele innych. Co więcej, zanim pliki trafiły do sieci, zostały odpowiednio przygotowane. Ale nie wszystkie.

Przed opublikowaniem archiwum, autor wpisu usunął z większości plików metadane, lub zmienił datę utworzenia pliku na 1 stycznia 1990 roku. Jednak w niektórych z nich, w tym skanach dokumentów, metadane pozostały nienaruszone. Pochodzą z lat 2012 – 2013. Ciężko stwierdzić, czy było to zamierzone działanie, czy też nie. Niemniej jednak, jest to co najmniej nietypowe.

To prawdopodobnie dane uzyskane dobrych kilka lat temu. Najwyraźniej haker, który uzyskał do nich dostęp, nie miał wcześniej powodów, aby je publikować. Jak sugeruje Adam Haertle, metadane zostały usunięte, aby pliki sprawiały wrażenie świeżych. Dlaczego trafiły do sieci akurat teraz? Prawdopodobnie ma to związek z zatrzymaniem grupy cyberprzestępców kilka dni temu.

Dane wykradzione Rutkowskiemu trafiły do sieci – powodem mogą być ostatnie zatrzymania

Policja zatrzymała kilka osób, które przez lata przeprowadzały cyberataki na terenie Polski. Przez pewien okres, przestępcy zajmowali się także nękaniem pewnej rodziny, która była dłużnikiem Łukasza K. Ta z kolei, sięgnęła po usługi firmy Rutkowski Biuro Detektywistyczne, aby znaleźć sprawców wielu szkodliwych dla nich działań. Kiedy cyberprzestępcy dowiedzieli się, że są poszukiwani, postanowili kontratakować.

Dokonali włamania na bazę danych operatora sieci komórkowej, z którego usług korzystała firma. Następnie wystawili Rutkowskiemu fałszywe faktury do opłaty. Opublikowanie tego archiwum może mieć sporo wspólnego ze sprawą zatrzymania, ponieważ wpis na forum zawierał opis "Tego już za wiele. Ta k**** wsypała niewinnych anonów". 

© dobreprogramy
s