Xbox Series S, czyli nowa generacja konsol w wersji budżetowej

Strona główna Aktualności
fot. Materiały prasowe Microsoft
fot. Materiały prasowe Microsoft

O autorze

Zanim Microsoft przedstawił Xboksa Series X, w kuluarach mówiono powszechnie, że spółka planuje nie jedną, a dwie konsole nowej generacji. Miały nosić nazwy kodowe Anaconda i Lockhart. Dokument, do którego dotarli dziennikarze The Verge, rzuca nowe światło na tę sprawę.

Czy Xbox Series X to Anaconda? Microsoft nie potwierdza, ale faktem jest, że na płycie głównej konsoli widnieje nadruk przedstawiający właśnie anakondę. Ciężko uwierzyć w taki przypadek. Tymczasem, jak wynika ze wspomnianej dokumentacji, devkit nowego Xboksa ma dwa tryby pracy. Pierwszy pokrywa się ze specyfikacją Series X, oferując m.in. 13,5 GB pamięci do wykorzystania przez dewelopera i 12 TFLOPs mocy graficznej. W drugim z kolei pula RAM zostaje obcięta do 7,5 GB, GPU zaś – 4 TFLOPs.

Rodzi się pytanie, w jakim celu Microsoft przygotował alternatywne środowisko, jeśli nie po to, aby zaoferować inną (tańszą) konsolę. Oferującą dokładnie te same gry i usługi co Xbox Series X, ale w niższej jakości obrazu, przez co za mniejsze pieniądze.

Patrząc na stosowane dotychczas nazewnictwo, taki sprzęt mógłby nazywać się Xbox Series S – za Xboksem One S, który jest w tej chwili budżetową alternatywą dla Xboksa One X. I oferować rozrywkę dla posiadaczy telewizorów Full HD, wciąż znajdujących się w wielu domach, a nie pozwalających wykorzystać pełni potencjału topowego modelu konsoli.

Abstrahując od samej ceny zakupu, warto też zwrócić uwagę na aspekt biznesowy w szerszej perspektywie. W tej chwili na wybranych rynkach Microsoft oferuje Xboksa One S All Digital (wersja bez napędu optycznego) jako subskrypcję, wraz z usługą Game Pass. Przy dwuletniej umowie można cieszyć się konsolą i bogatą biblioteką gier za 19,99 dol. miesięcznie. Wydaje się, że "odchudzony" Xbox Series X mógłby posłużyć do kontynuacji abonamentowego modelu finansowania.

© dobreprogramy
s