reklama

Z IKO możesz zostawić portfel w domu: PKO BP wymyśla mobilną bankowość na nowo

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Zbliża się czas, w którym zgubienie telefonu komórkowego będzie jeszcze bardziej bolesne, niż jest teraz. PKO Bank Polski przygotowało dla swoich klientów, korzystających z Androida lub iOS-a, aplikację e-bankowości, dzięki której możliwe jest tylko standardowe już przeprowadzanie przelewów z konta na konto, ale też płacenie w sklepach, czy przelewy na numer telefonu.

Aplikację IKO bank przedstawia jako mobilną rewolucję 4G (gdzie przez 3G rozumiane są zwykłe aplikacje instalowane na telefonach, 2G to lekkie serwisy WWW, a 1G – bankowość na bazie protokołu WAP, o którym już wszyscy zapomnieli). Pojawiła się ona już w sklepach AppStore i Google Play, ale najwyraźniej przedwcześnie – użytkownicy, którzy ją pobrali, notorycznie wystawiali najniższe oceny, określając ją (najłagodniej) jako niedziałającą. Ocena to nieusprawiedliwiona, oficjalny start całego systemu został wyznaczony na 7 marca, ale i tak pewnie pierwszego wrażenia użytkowników to nie naprawi.

PKO BP wyjaśnia, że płatności mobilne będą realizowane na podobnych zasadach, co w wypadku karty debetowej wydawanej do rachunku. W przeciwieństwie do innych systemów płatności mobilnych nie trzeba więc doładowywać specjalnego konta, z którego przeprowadzane są transakcje. Sama aplikacja pozwala na przeprowadzenie takich operacji jak zapłacenie telefonem za zakupy w sklepie (aplikacja generuje jednorazowy kod do wpisania na terminalu płatniczym), wypłacenie gotówki z bankomatu (kod wpisujemy tym razem w bankomacie), przelanie pieniędzy na numer telefonu (odbiorca otrzyma pieniądze zaraz po wysłaniu ich przez nadawcę, o ile ma konto w banku PKO BP) i tworzenie czeków, dzięki którym można płacić w sklepie czy wypłacić z gotówkę z bankomatu nie mając ze sobą telefonu.

Do tego dochodzi nowy kanał płatności w sklepach internetowych – opcja płacę z IKO pozwala użytkownikom uniknąć podawania numeru karty płatniczej podczas e-zakupów, wystarczy że podadzą wygenerowany przez aplikację kod.

W takich narzędziach kluczową kwestią jest bezpieczeństwo. Nie robiliśmy sami (jeszcze) testów IKO, więc trudno powiedzieć, jak sytuacja wygląda w rzeczywistości, gdyby telefon z zainstalowaną aplikacją wpadł w ręce napastnika. Bank informuje jedynie, że aplikacja jest zabezpieczona ustalonym przy aktywacji przez użytkownika kodem PIN – nawet w przypadku utraty telefonu osoby trzecie nie będą mogły z aplikacji skorzystać. Mamy więc nadzieję, że kod PIN nie jest przechowywany na samym urządzeniu, a jedynie na serwerach banku – bo samo zabezpieczenie kodem PIN nie wydaje się najbezpieczniejsze z możliwych, szczególnie zastosowane Androidzie, systemie operacyjnym znanym ze swoich problemów z bezpieczeństwem.

Jak na razie mobilnych płatności za pomocą IKO będzie można dokonywać w bankomatach PKO BP, terminalach eService, oraz wielu serwisach internetowych, m.in. polskim Grouponie. Listę punktów, akceptujących ten sposób płatności, znaleźć można na stronie iko.pkobp.pl.


Aktualizacja, 07.03.2013 13:50

Wieść gminna niesie, że aplikacja nie działa na zrootowanych urządzeniach z Androidem.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić