Android Auto 17.5 trafia do osób zapisanych do testów oraz do użytkowników, którzy pobierają aktualizacje ze sklepu Google Play w standardowym kanale. To oznacza szerokie wdrożenie nowej kompilacji, choć jak zwykle w przypadku nowych wersji tego oprogramowania, bez oficjalnego opisu poprawek i nowości.
Brak changelogu sugeruje, że Google skupił się głównie na poprawkach technicznych Androida Auto. Według dostępnych informacji po instalacji nie widać istotnych zmian w interfejsie, więc aktualizacja może usuwać błędy działające w tle zamiast dodawać nowe funkcje.
W ostatnim czasie użytkownicy zgłaszali wiele problemów z Android Auto. Część z nich wiązano z Gemini, czyli asystentem AI, który w przyszłym zastępuje znanego tu od lat Asystenta Google. System miał nie radzić sobie nawet z prostymi zadaniami i powodować awarie podczas jazdy.
WIDEOZapomnij o pisaniu. Rambler w klawiaturze Gboard zmienia zasady gry
Latem pojawiał się też inny często opisywany błąd. Android Auto u części osób nie uruchamiał się poprawnie bez wcześniejszego odblokowania telefonu. To jeden z problemów, które mogły skłonić Google do wprowadzenia kolejnych poprawek w wersji 17.5.
Aktualizacja Android Auto 17.5 będzie wdrażana etapami przez najbliższe tygodnie w Google Play. Kto nie chce czekać, może zainstalować pliki APK ręcznie. Obowiązują kompilacje 17.5.1632 dla kanału beta i 17.5.6632 dla wydania stabilnego. Nie trzeba usuwać wcześniejszej wersji aplikacji. Wygodniej jest jednak zaczekać, nim smartfon sam zainstaluje najświeższe wydanie Androida Auto (co może jednak potrwać kilka dni).
Kolejne większe zmiany mają pojawić się później. Google zapowiada wsparcie dla widżetów, a także obsługę aplikacji wideo. W praktyce ma to oznaczać m.in. możliwość oglądania YouTube w samochodzie na postoju, a po ruszeniu przejście do trybu audio, jeśli dana funkcja będzie dostępna.