Nowy system menu kontekstowego trafił już do wersji podglądowych Windows 11 dla programu Windows Insider. Microsoft chce w ten sposób zebrać opinie testerów, zanim zmiany pojawią się szerzej w systemie i w Eksploratorze plików oraz na pulpicie.
Firma przyznała, że obecne rozwiązanie nie działa tak, jak oczekują użytkownicy. "Menu stało się przeładowane i działało ociężale, a my uznaliśmy, że trzeba wyraźnie skrócić czas między kliknięciem prawym przyciskiem a pełną gotowością menu do użycia" - napisał na firmowym blogu inżynier Microsoftu Michael Novak.
Według zapowiedzi nowe menu ma być szybsze i prostsze. Microsoft ogranicza liczbę elementów widocznych na pierwszym poziomie, a najczęściej używane polecenia pozostawia pod ręką. Celem jest krótszy czas reakcji i bardziej przejrzysty układ po kliknięciu prawym przyciskiem myszy.
WIDEOZmiany w Androidzie 17. Dostaniesz większą kontrolę nad wyglądem systemu
Jedną z najważniejszych zmian jest większa kontrola nad zawartością menu kontekstowego. Użytkownik będzie mógł włączać i wyłączać wybrane akcje, a także pokazywać lub ukrywać rozszerzenia dodawane przez aplikacje firm trzecich. To ma ułatwić porządkowanie menu w Windows 11.
Microsoft pozwoli też przywrócić układ znany z Windows 10 w obrębie nowego systemu menu. "Wiemy, że wiele osób ma lata przyzwyczajeń związanych z menu z Windows 10, dlatego dodaliśmy opcje, które pozwalają przywrócić podobne odczucia" - napisał Novak. Główne polecenia będzie można wyświetlać jako listę zamiast rzędu ikon.
Zmiana obejmuje m.in. polecenia Wytnij, Kopiuj, Wklej, Zmień nazwę, Usuń i Udostępnij. Microsoft doda też możliwość przeniesienia pozycji Właściwości na sam dół menu. Na razie wszystkie te poprawki pozostają częścią testowych kompilacji Windows 11.