Google chce bezpieczniejszego Androida. Na tapecie uprawnienia aplikacji i kontrola twórców

Google po raz kolejny bierze na tapet bezpieczeństwo Androida, co było sygnalizowane już przy okazji rozpoczęcia testów Androida Q. System ma stawiać na prywatność i w jasno informować użytkowników o sposobie działania zainstalowanych aplikacji. Teraz producent tłumaczy kolejne nadchodzące zmiany, w tym nowe podejście do analizowania kont deweloperów i ich aplikacji.

Google chce, aby Sklep Play był bezpieczniejszym miejscemGoogle chce, aby Sklep Play był bezpieczniejszym miejscem
Oskar Ziomek

Google zamierza zmodyfikować podejście do weryfikowania kont twórców i programów, co ma się przełożyć na szybsze reagowanie i mniejsze prawdopodobieństwo pomyłek. Producent zwraca uwagę, że już teraz ponad 99 procent blokad nakładanych na twórców jest uzasadnionych, a osoby czujące się poszkodowane mogą korzystać z odwołań. Te natychmiast trafiają do analizy i są sprawdzane przez wyznaczonego pracownika z zespołu.

Zmiany w zakresie uprawnień dotyczących historii połączeń z ubiegłego roku. Zostały opisane w dokumentacji.
Zmiany w zakresie uprawnień dotyczących historii połączeń z ubiegłego roku. Zostały opisane w dokumentacji.

Twórcy Androida zaznaczają, że już wkrótce będą potrzebować jedynie kilku dni, by sprawdzać aplikacje, które tego wymagają, co pozwoli szybciej umieszczać je w Sklepie Play. Google chce w ten sposób sprawdzać więcej aplikacji niż dotychczas jeszcze przed ich pierwszym opublikowaniem, co zgodnie z założeniem ma zmniejszyć liczbę wspomnianych błędów na etapie weryfikacji twórców i ich programów.

Z drugiej strony Google podkreśla znaczenie komunikacji. Do Centrum Pomocy trafią więc nowe instrukcje związane z odwoływaniem się od decyzji odrzucenia aplikacji, a zespół pracowników zostanie powiększony, by szybciej reagować na wszelkie pytania.

Kluczem są także uzasadnione uprawnienia

Jak wspomniano wcześniej, ostatnie zmiany w Androidzie dotyczą także kwestii uprawnień aplikacji. Google chwali się 98-procentowym spadkiem liczby aplikacji z dostępem do wrażliwych danych w porównaniu do okresu sprzed wprowadzenia nowej grupy powiadomień w ubiegłym roku, w tym przypadku związanej z historią połączeń.

Warto pamiętać, że dopiero od niedawna żądanie dostępu do rejestru połączeń i SMS-ów programiści aplikacji na Androida muszą uzasadniać. Stosowanie takich uprawnień jest możliwe tylko w tych aplikacjach, w których jest to niezbędne do działania kluczowej funkcji.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Aktualizacja KSeF 2.0. Pozwala zgłaszać fałszywe faktury
Aktualizacja KSeF 2.0. Pozwala zgłaszać fałszywe faktury
Nowość w Uberze. Rośnie konkurencja dla Booking
Nowość w Uberze. Rośnie konkurencja dla Booking
Nie odpędzisz się od YT Shorts. Trafi do twojego telewizora
Nie odpędzisz się od YT Shorts. Trafi do twojego telewizora
Zwrot w planach. Windows ma potrzebować mniej RAM-u
Zwrot w planach. Windows ma potrzebować mniej RAM-u
Komisja Europejska nalega. Chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych
Komisja Europejska nalega. Chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE