Finał Counter-Strike: Global Offensive był najbardziej oczekiwanym wydarzeniem tegorocznego IEM. Mimo że lokalni faworyci, Virtus.pro, tym razem nie wyszli z grupy, Spodek był pełen kibiców. Trybuny były pełne.

bEUprfEB

Kogo zobaczymy na scenie, było wiadomo od wczoraj. FaZe Clan (UE) kolejny raz pokonał brazylijską drużynę Immortals. W drugim meczu starły się dwie drużyny z Danii. Astralis do zera pokonali Heroic, mimo że Heroic wyszli z grupy na pierwszej pozycji i od razu awansowali do półfinału, gdy Astralis musieli torować sobie drogę kolejnymi, wyczerpującymi rozgrywkami. Warto też wspomnieć, że raptem 2 tygodnie temu w Las Vegas Astralis przegrali z Vitus.pro z wynikiem 1:2.

5-rundowy finał zakończył się wynikiem 3:1 dla Astralis. By go obejrzeć, trzeba było zarezerwować sobie cały wieczór (około godziny na jeden mecz). Drużyny zmierzyły się po kolei na mapach Cache, Overpass, Nuke i Inferno. Wyniki Starcia Astralis z FaZe Clan to odpowiednio: 9:16, 16:12, 16:12 i 16:13. Walka była wyrównana i bardzo trudna, a różnice w punktach niewielkie, ale liczby w końcu pokazały przewagę Astralis. Piąta miała być plansza Train, doskonale opanowana przez Astralis, ale drużyna zdobyła tyle punktów, że nie było potrzeby jej rozgrywać.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Komentarze (13)
bEUprfFz