Policjanci z CBZC prowadzą dochodzenie w sprawie przestępstw związanych z wykorzystywaniem systemów i sieci teleinformatycznych. Według komunikatu biura młode osoby działały wspólnie i w porozumieniu, a ich celem miało być osiągnięcie korzyści majątkowej poprzez udział w zakłócaniu pracy systemów komputerowych oraz utrudnianiu dostępu do danych informatycznych.
Z ustaleń śledczych wynika, że nieletni promowali w internecie, w tym w mediach społecznościowych, usługi i narzędzia służące do przeprowadzania ataków DDoS. Tego typu działania polegają na przeciążaniu serwera, usługi albo strony internetowej bardzo dużą liczbą żądań, co może prowadzić do spowolnienia działania systemu lub czasowej niedostępności.
WIDEOCzy ten obiekt to pierwszy odkryty egzoksiężyc? Jest pewien problem
Jak miały działać oferowane ataki DDoS
CBZC przekazało, że oferowane odpłatnie usługi umożliwiały przeprowadzanie masowych ataków, w których systemy informatyczne zalewa sztucznie wygenerowany ruch. W efekcie usługa przestaje być dostępna, a prawidłowe przetwarzanie i przekazywanie danych staje się niemożliwe.
W komunikacie biuro zwróciło uwagę, że takie rozwiązania bywają oferowane w sieci jako gotowe narzędzia m.in. pod nazwą "streser". Skutki ataków mogą dotknąć zarówno firmy, jak i użytkowników indywidualnych.
Co zabezpieczyli funkcjonariusze CBZC
W trakcie czynności funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. trzynaście komputerów, dziewięć telefonów komórkowych oraz nośniki danych. Sprzęt ma teraz przejść szczegółową analizę.
"Sprawa ma charakter rozwojowy" - poinformowało CBZC w opublikowanym komunikacie.