Chciał sprzedać rower. Zamiast tego ukradli mu 9 tys. zł

Mieszkaniec Lubina wystawił w serwisie OLX rower dziecięcy na sprzedaż. Szybko znalazł chętnego, który zdecydował się na zakup. Okazało się jednak, że była to kolejna próba oszustwa internetowego. Tym razem udana – mężczyzna stracił 9 tys. zł.

Rozmowa telefonicznaRozmowa telefoniczna
Źródło zdjęć: © Pexels

Mieszkaniec Lubina na Dolnym Śląsku próbował sprzedać w sieci rowerek dziecięcy. Wystawił ogłoszenie w serwisie OLX, gdzie szybko znalazł się chętny na przedmiot, choć nie chciał dokonywać transakcji w sposób klasyczny.

Potencjalny klient przesłał w wiadomości link i poprosił o otwarcie go. Lubinianin zgodził się na to. Na stronie przeczytał, że w ciągu 15 minut skontaktuje się z nim pracownik platformy OLX. Faktycznie, w krótkim czasie do mieszkańca Lubina zadzwoniła kobieta, podająca się za pracownicę OLX.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W trakcie rozmowy telefonicznej kobieta powiedziała, że potrzebuje danych do wpłaty pieniędzy, które przelał kupujący. Poprosiła zatem o numer karty płatniczej oraz o podanie trzycyfrowego kodu CVV. Mężczyzna zgodził się na podanie danych. To zaś było jak prezent dla oszustów – zyskali oni w tym momencie dostęp do jego pieniędzy.

Oszustwo na OLX. Uważaj

Potem sprawy potoczyły się szybko. Mężczyzna otrzymał wiadomość SMS z banku z informacją o zmianie kodu PIN do karty, który również udostępnił kobiecie w trakcie rozmowy. Kolejna wiadomość z banku dotyczyła zerwania lokaty. Lubinianin nie czytał wiadomości, po prostu podawał kobiecie kody, które dostawał. Następna wiadomość dotyczyła wypłaty z konta 8,9 tys. zł. Po realizacji przelewu kobieta zakończyła rozmowę, a mieszkaniec Lubina zorientował się, że został okradziony.

Pamiętajmy, że dane karty płatniczej nie powinny być nikomu udostępniane. W momencie, gdy czekamy na środki, nie ma potrzeby przekazywania informacji na temat kodu PIN czy kodu CVV, który znajduje się na karcie.

W tym przypadku mieszkaniec Lubina popełnił znaczący błąd, otwierając link od nieznanego nadawcy. Błędem było też ignorowanie treści wiadomości przychodzących z banku. Wystarczyło przeczytać komunikaty w formie wiadomości SMS, by zorientować się, że realizowane czynności znacząco wychodzą poza standardową transakcję związaną ze sprzedażą przedmiotu na portalu z ogłoszeniami.

Wybrane dla Ciebie
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Masz mObywatela? Niektóre funkcje będą niedostępne
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Awaria w Alior Banku. Nie działa aplikacja (aktualizaja)
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Ostrzeżenie CERT Orange. "Karta SIM wymaga aktualizacji"
Koniec Messenger.com. Wszystko, co musisz wiedzieć
Koniec Messenger.com. Wszystko, co musisz wiedzieć
Microsoft potwierdza: Windows 11 przyspieszy
Microsoft potwierdza: Windows 11 przyspieszy
ProgramData - co to jest i czy można tam sprzątać?
ProgramData - co to jest i czy można tam sprzątać?
AeroFTP - klient FTP z obsługą popularnych usług chmurowych
AeroFTP - klient FTP z obsługą popularnych usług chmurowych
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀