Ostatnie głosy potępiające piractwo oraz wzywające chińskie władze do działania pojawiły się na konferencji poświęconej problemom Internetu jaka odbywa się właśnie w Pekinie. Chiny muszą oczyścić Internet z piractwa. W przeciwnym razie czekają nas poważne opóźnienia we wdrażaniu najnowszych rozwiązań - stwierdził w swoim przemówieniu Charles Zhang, szef spółki Sohu.com. Jego zdaniem, Internet w Chinach osiągnął niespotykany dotąd poziom rozwoju i właśnie dlatego ochrona praw autorskich stała się priorytetem.
Zhang obwinia również piractwo o spowalnianie rozwoju branży filmowej w tym kraju. Nielegalne płyty CD (w cenie około 2 dolarów za sztukę) są bowiem dostępne w Chinach w czasie, gdy filmowe hity wchodzą na ekrany kin. Pomimo, że zainteresowanie tym typem rozrywki jest w Państwie Środka dość duże to zagraniczne wytwórnie mają poważny problem, by zarobić na poczynionych tam inwestycjach.
Przypomnijmy, że nie jest to pierwsza inicjatywa walki z piractwem w Chinach. Wystarczy wspomnieć o wielkiej akcji antypirackiej, która miała miejsce kilka lat temu. Władze skonfiskowały wtedy wiele milionów płyt z nielegalnym oprogramowaniem oraz filmami.